czwartek, 11 grudnia 2014

KA 8, 9: Jurajskie Świąteczne, Kormoran Świateczny

Dziś wpis łączony, gdyż dotyczy piw, które w jakiś sposób na blogu się już pojawiły. Po Jurajskim wiele sobie nie obiecuję, ale z powodu braku innych "śnieżynek" na rynku dostanie drugą szansę. Natomiast Świąteczne z Kormorana zawsze darzyłem sympatią, ale na blogu tego nie okazałem, gdyż opis popełnił kiedyś Pan B., a  wpis ten nie jest miarodajny :)

Jurajskie Świąteczne zmieniło etykietę i wieszczę im problem. Kopyr zapewne stwierdzi, że zgapiono wzór z Renifera i będzie szum...Co do piwa to specyficzny typ "mnie nie podchodzi, ale wiem, że wiele osób będzie zachwyconych". Parametry i skład bez zmian, jedynie ilość miodu podano jako 3,4%.

W sumie wydaje się nieco lepsze niż rok temu, ale nadal sztuczny aromat czekolady jest na nie akceptowalnym poziomie. Nuta miodowa bardzo przyjemna, a chilli drapie miło w gardle i kontruje ogólną słodycz. Nadal jestem na nie, ale: a) jest lepsze niż rok temu b) podtrzymuję, że znajdzie wielu zwolenników. 

To już trzecia edycja Kormorana Świątecznego, dwie poprzednie były bardzo udane, a dodatkowo było to w zasadzie jedyne piwo, o którym można było powiedzieć, że jest "świąteczne" w powszechnym mniemaniu o tego typu trunkach. 

Tegoroczna edycja wydaje się nieco gorsza od poprzednich. Nuty korzenne, piernikowe są słabsze, za to dominuje imbir. Całość słodsza i bardziej wodnista niż rok temu. Mimo wymienionych mankamentów piwo pozostaje trunkiem udanym i wartym zakupu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz