wtorek, 11 listopada 2014

Za Marszałka i Ojczyznę - Duke of Flanders!

11go listopada obchodzimy jedno z najważniejszych świąt w roku, dlatego i piwo musi być wyjątkowe. Rok temu był to legendarny Westvleteren 12 ale przez ten czas rodzime piwowarstwo zrobiło tak kolosany postęp, że śmiało mogę dziś wznieś toast polskim piwem. 

Wznoszę toast za Marszałka bez którego by Polski nie było i który by nie dopuścił, aby była taka jak teraz, za rycerzy z pod kresowych stanic, za powstańców, żołnierzy wielu frontów i wojen, za bezimiennych bohaterów, których działania i poświęcenie doprowadziły do odrodzenia Ojczyzny. Za Polskę, aby była silna, niezależna i dumna, aby była prawdziwą matką dla obywateli, którzy noszą ja w sercach! 

Duke of Flanders, SzałPiw, butelka 0,375 - 30 zł

Pierwszym uwarzonym w kraju flamandzkim czerwonym ale było Chateau z browaru Artezan (warka 1 i smaczniejsza 2). Było to jednocześnie najdroższe polskie piwo. Omawiany Duke zdetronizował Chateau, ale i sam został momentalnie przebity przez Hadesa BA. Flandersa od rodziny Szałów miałem już przyjemność pić w Żywcu na Festiwalu Birofilia - piwo było rewelacyjne, ale była to wersja domowa.

Duke przez rok leżakował w dębowej beczce po winie Bordeaux, ma 7% alkoholu i 16% ekstraktu, użyto jednego chmielu - Marynki. Kapslowane i korkowane.

Trójczłonowa etykieta prezentuje się znakomicie, niestety piwo dotarło do mnie nieco sfatygowane. Trunek ma brązową barwę, jest zmętniony. Piana tworzy się chętnie, ale błyskawicznie znika. Wygląd 0.25/0.75

Aromat: bardzo dojrzałe wiśnie, czereśnie, rodzynki, nuty sherry. Jest nuta przywodząca mi na myśl czekoladki z masą marcepanową. Zapach słodki, ale nie pozbawiony kwaskowatości. 2.5/2.5

Smak: kwaśne wiśnie, dojrzałe słodkie czereśnie, sherry, wyraźna dębina, minimalna ziemistość. Zasadniczo podstawa piwa jest słodka, ale mamy również wyrazistą kwaskowatość i garbniki od dębiny, które minimalnie ściągają. Gdzieś w bukiecie przepłynęły nuty czekoladek orzechowych, marcepanowych, karmelu. Goryczka niska. Wysycenie wysokie, ale szybko ucieka. Piwo jest bardziej kwaskowate niż dzikie, ale pojawiają się nutki mogące sugerować ciekawy rozwój i wzrost dzikości. 6.75/8

Cena/Jakość: bardzo dobre i polecam wszystkim bardziej zaawansowanym odbiorcą, chociaż cena mogła być nieco niższa. Artezan za mniejsze pieniądze dawał 0,5l... Jeżeli nie piliście nic w tym stylu, sprawdźcie najpierw tańsze belgijskie klasyki. 0.5/0.75

Ocena ogólna 10/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz