sobota, 8 listopada 2014

Tap House – Pracownia Piwa i ...

Stout Day teoretycznie mam na co dzień, w końcu to moja ulubiona gałąź piwnego drzewa, jednak dzień ten obfituje w wyjątkowe piwa w lokalach. Niestety w Katowicach nie działo się zbyt wiele, dlatego postanowiłem wykorzystać kilka godzin wolnego i udać się do piwnej stolicy Krakowa! Początkowo myślałem o szlaku z kilkoma lokalami, ale czas mocno mnie ograniczał, a oferta Tap House była na tyle ciekaw, że postanowiłem posiedzieć tam dłużej.

W lokalu firmowanym przez Pracownię Piwa byłem pierwszy raz. Ulokowany jest blisko rynku, ale trafić do odpowiedniej bramy za pierwszym razem nie jest łatwo, brakuje dobrego oznakowania. Wystrój może nie do końca w moim klimacie (nowocześnie i minimalistycznie), ale to mniej ważna sprawa. Plusów jest kilka: przede wszystkim świetna temperatura podawania piwa. W obawie przed mrożonkami zamówiłem od razu dwa – niepotrzebnie, temperatura była bardzo przyjemna. Na plus również muzyka, delikatna metalowa nuta, ot tak, żeby wszystkim pasowało. Piwa podawane są w dwóch pojemnościach 200 ml małe i 400 duże, ceny dostosowane do pojemności. Ja skupiłem się na małych, idealna porcja, żeby spróbować kilku sztuk z bogatej oferty. Z gadżetów są koszulki Pracowni, szkło, podkładki. Obsługa sympatyczna, na wysokim poziomie. Porównanie do Viva la Pinta nasuwa się samo - Tap House zdecydowanie wygrywa.

Smoked Cracow By Sunrise, Pracownia Piwa, 0,2l – 4 zł

Grodziskie na amerykańskich chmielach, 20 IBU, 2,4% alkoholu przy 7,7% ekstraktu.

Piana obfita, bardzo sztywna i trwała, znaczy szkło. Barwa zamglonego bursztynu. Wygląd: 0.75/0.75
Aromat wędzony w stylu oscypka łączy się z nutami owoców (klasyka i egzotyka). Wyjątkowo specyficzna woń! 2.25/2.5
Smak to klasyczne nuty wędzone (znowu oscypek!) w połączeniu z nutami owoców (klasyka-egzotyka, a nawet lekka mandarynka). Goryczka zdaje się nieco wyższa od deklarowanej. 6.5/8 Wypić oczywiście warto. 0.75/0.75

Ocena ogólna 10.25/12

6 Josephs Street Coffe, Pracownia Piwa, 0,4l – 9 zł

Specjalna beczka (30l.) przygotowana na Stout Day. Rewelacyjny już sam w sobie Józef, czyli stout żytni w limitowanej wersji kawowej! Prawdziwy król wieczoru i jedyna okazja, aby spróbować tego majstersztyku. 38 IBU, 6% alkoholu i 15% ekstraktu.

Piwo ma barwę brązu przechodzącego w czerń. Piana brązowa, drobna, niska. W klasycznej wersji była dużo lepsza. Wygląd 0.5/0.75
Aromat silnie kawowy – ziarna kawy, biało brązowa czekolada kawowa (taka!), odrobina słodu. Rewelacyjny. 2.5/2.5
Smak kawowo-czekoladowa miazga! Od kawy w formie świeżych ziaren, zaparzonej, słodkiej z mlekiem, po fusy. Ponownie wspomniana czekolada niemiecka, lekkie zboże, paloność. Genialne słodko gorzkie połączenie ze średnio intensywną goryczką. Lekko oblepia, jak kostka czekolady rozpuszczająca się w ustach. 7.25/8 Nie tyle warto co wręcz trzeba. 0.75/0.75

Ocena ogólna 11/12

Mr. Hard's Rocks, Pracownia Piwa, 0,2l – 8 zł

Imperialny Stout z Pracowni piłem już w wersji z warki pierwszej i był świetny. Co więcej dzięki uprzejmości Tomka Rogaczewskiego mam jedną butelkę na leżaku i za kilka lat pojawi się recenzja! Teraz jednak pierwsze spotkanie z warką drugą. 55 IBU, 9,5% alkoholu i 25% ekstraktu. 

Barwa czarna z minimalnymi rubinowymi refleksami. Piana niska, drobna, szybko znika (dłużej pozostaje pierścień). Wygląd 0.5/0.75
Aromat lukrecji, marcepanu, czekolady, lekkie herbatniki i torf, rodzynki, delikatna nuta rumowa. Dziwi brak chmielu, który był wyraźny w pierwszej warce. Przyjemny, acz zaskakujący. 2.25/2.5
Smak to ponownie marcepan, lukrecja, palony słód, ale przede wszystkim likier arachidowy, z odrobiną rumu. Herbatniki w czekoladzie, orzechy, może nawet mak, lekka wiśnia, śliwka. Goryczka średnio intensywna, ale bez wyczuwalnych cech amerykańskiego chmielu. Gorzko-słodkie, nieco pikantne od alkoholu, który jest dobrze przykryty. 6.5/8 Zdecydowanie warte zakupu, ale jeszcze nie do końca ułożone, warto upolować butelkę i leżakować. 0.75/0.75

Ocena ogólna: 10/12

Podsumowując rok 2013 napisałem, że Pracownia Piwa jest najlepszym krajowym browarem, Kolejne degustowane piwa utwierdzają mnie w tym przekonaniu! Powiedzmy sobie jasno taki BrewDog nie może się do nich równać. Doczekaliśmy się browaru na światowym poziomie, a kolejne zmierzają w tym samym kierunku. Tylko ta dostępność... 

1 komentarz:

  1. W 100% się zgadzam z autorem - Pracownia Piwa wymiata konkurencję na rodzimym rynku :) Nie chodzi mi tu o to, że konkurencja jest słaba (choć każdemu zdarzają się wpadki), ale bardziej o to, że praktycznie każdy z produktów Pracowni ma świetny poziom, jest nie tylko poprawny, ale też wnosi coś nowego i zaskakującego, a do tego jeszcze bardzo rzadko zdarzają im się produkty przeciętne, tym bardziej wadliwe.

    OdpowiedzUsuń