środa, 5 listopada 2014

Summer Ale na jesień

Castle to zdecydowanie najlepszy serial kryminalny ostatnich lat. Świetne poczucie humoru, niekonwencjonalne rozwiązania i masa odniesień do szeroko rozumianej pop kultury. Mimo mocno ograniczonego czasu to jednak z tych rozrywek, których sobie nie odmawiam. Ostatni odcinek (s07e05) jest o tyle ciekawe, że dotyczy osób działających w mediach społecznościowych i blogosferze. Do tego oczywiście coś dla kubków smakowych. 

Summer Ale, Doctor Brew, butelka 0,5l - 6,50 zł

Etykieta jak wszystkie od Doktora. Barwa złota, zamglona. Pian drobna, niezbyt obfita, ale z solidnym, trwałym kożuchem. Wygląd 0.5/0.75

W aromacie bardzo przyjemne cytrusy zwłaszcza pomarańcza, mandarynka i grejpfrut. Dodatkowo delikatne mango i igły choinki.  2.25/2.5

Smak: podobnie jak w zapachu dominują cytrusy, ponownie są pomarańcza, mandarynka, grejpfrut. Do tego dochodzą mango, odrobina "iglaka" i słodka brzoskwinia (ale nie w belgijskim stylu). Piwo jest minimalnie słodowe i nieco wodniste, ale przy tym ekstrakcie i stylu to raczej norma, a nie uchybienie. Goryczka stonowana, bardzo przyjemna. Deklarowane 46 IBU wydaje się prawdziwą miarą. Orzeźwiające. 6.5/8

Cena/Jakość: patrząc na ceny rodzimych craftów i jakoś piwa, to 6,50 zł jest w pełni akceptowalne. 0.75/0.75

W swojej kategorii piwo jest świetne i wypicie go w upalny dzień było by prawdziwą ulgą, ale pojawiło się w sklepach na przełomie września i października więc w czasie, gdy nadeszły zimne dni... Piwo bardzo podobne do Sunny Ale, sprawia wrażenie podrasowanego brata.

Ocena ogólna: 10/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz