piątek, 28 listopada 2014

Strzał z Winchestera

 Winchester, Faktoria, butelka 0,5l - 8.50 zł

Imperialne IPA z IBU przekraczającym podobno 100, a była nawet informacja o 150. Brzmi bardzo dobrze, ale 18,1% ekstraktu? Dolna granica, czyli imperialność nieco naciągana, 8,4% alkoholu. Chmiele: Tomahawk, Simcoe, Cascade, Amarillo

Etykiety Faktorii są bardzo specyficzne i nieco nieczytelne, ale to prezentuje się świetnie. Ma barwę mętnego bursztynu. Piana obfita, drobna, trwała. Wygląd 0.75/0.75

Aromat przyjemne nuty cytrusów, mieszanka ziołowo-iglasta, lekka słodowość. Przyjemny, ale jak na ten styl nieco za płaski. 1.75/2.5

Smak: zaskakująco silna słodowość, mieszająca się z nutami żywicy, igieł sosny, są owoce, lekki cytrus. Goryczka na dolnym pułapie wysokiej (nie czuć wartości powyżej 100 - szukacie takiej to spróbujcie Wookiee). Ziołowy finisz. Czuć, że jest to 18tka, realnie na Imperial to trochę mało, brakuje nieco ciała i potęgi. Minimalny diacetyl. 5.75/8

Cena/Jakość: dobre piwo, fajny styl, przystępna cena - dlaczego by nie wypić? 0.5/0.75

Ocena ogólna: 8.75/12

Teraz, krótki wkręt natury ogólnej. 

Nie do końca rozumiem robienie piw imperialnych według parametrów z początkowej granicy. Inaczej - wiem dlaczego tak jest (marketing, pieniądze), ale ambicjonalnie, twórczo nie pojmuję tego w piwowarstwie rzemieślniczym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz