niedziela, 26 października 2014

Buffalo Trance i imperialny stout

Po kolejnym chłodnym dniu spędzonym w pracy przyszedł czas, aby oficjalnie otworzyć sezon picia imperialnych stoutów! Od początku roku zgromadziłem spory zapas piw w moim ulubionym stylu więc po każdym przemarznięciu będziecie mogli liczyć na ciekawą recenzję.

Imperial Russian Stout White Label: Buffalo Trance, Holandia, Emelisse, butelka 0,33l

Imperialny Stout z Emelisse zwyczajnie mnie rozczarował. Mimo obaw postanowiłem zaryzykować z jego wersją leżakowaną w beczce po bourbonie Buffalo Trance. Jeżeli ponownie będzie słabo to kończę z ich RISami, jeżeli się obroni kupię wersję z innej beczki.

Wyrobów z destylarni w Kentucky nie miałem okazji degustować, ale od niedawna widuję je w sklepach.  Na etykiecie widnieje charakterystyczny bizon. Jest to uznana marka, która zdobyła wiele medali i nagród. Zastanawia fakt zdobywania tylu amerykańskich beczek, przez Holendrów. Polskie browary mogłyby spróbować podchwycić temat.

11% alkoholu, 25% ekstraktu, 75 IBU

Butelka prezentuje się elegancko, ogólnie wzornictwo serii White Label wypada dużo lepiej od większości klasycznych etykiet, mimo podobnej stylizacji. Barwa czarna. Piana średnio obfita, bezowa, bardzo drobna, puchowa. Utrzymuje się trwały kożuch. Wygląd: 0.75/0.75

Zapach: mleczna czekolada, owoce (śliwka, gruszka), palony słód, lekki kokos. Po ogrzaniu staje się mocno owocowy. 2/2.5

Smak: mleczna czekolada Studencka z bakaliami, kokos, śliwki, gruszka, ogólnie owoce, kakao. Palony słód jest wyraźny, ale nie dominujący. Posmak bourbonu jest wyczuwalny i wzmacnia się wraz z ogrzewaniem, sama beczka wnosi również delikatne ściąganie od dębu. Smaczków jest więcej, ale to już zwarty bukiet, ja opisałem to co się wyróżnia. Po ogrzaniu waniliowy budyń  - mniam! Goryczka średnio intensywna z cechami ciemnego słodu i chmielu, który wnosi odrobinę cytrusów.  Piwo gęste, słodkawe z delikatną kwaskowatą kontrą, świetnie zbalansowane. Alkohol całkowicie niewyczuwalny. 7.25/8

Cena/Jakość: kupione na Birofilii za żetony, wychodziło jeżeli dobrze pamiętam ok 20 zł,  co jak na ten smak i leżakowanie w beczce jest dobrą stawką. 0.75/0.75

Ocena ogólna: 10.75/12

Jest wyraziste, bogate, kremowe i głębokie w smaku, bez porównania ze zwykłą wersją. Świetne piwo w którym intryguje zwłaszcza kokos i zbieżność z czekoladą Studencką. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz