środa, 24 września 2014

Pinta niesie Pierwszą Pomoc!

W czasach, gdy Pinta wypuszczała premierowo Pierwszą Pomoc piłem już piwa rzemieślnicze, ale z dostępnością było bardzo słabo i nie miałem możliwości spróbowania tego ratunkowego trunku, zwłaszcza, że uwarzono tylko jedną warkę. Co za tym idzie nie mogę się ustosunkować do dawnej edycji.

Pierwsza Pomoc, Pinta (Zarzecze), butelka 0,5l - 4,50 zł

Pierwsza Pomoc (na kaca?) to nic innego jak jasny lager! Tak, tak piwo bez amerykańskich chmieli, ogromnej goryczki i niekonwencjonalnych smaków! Klasyczne jasne piwo stołowe, piwo na co dzień i jak nazwa sugeruje na ratunek w nagłych przypadkach suchości w ustach ;)

10,5% ekstraktu i 4,1 alkoholu, 33 IBU, chmiele Marynka i Lubelski.

Świetna etykieta i jeszcze lepsza nazwa, barwa złota, piwo klarowne. Piana biała, obfita, z trwałym kożuchem. Wygląd 0.75/0.75

Aromat: po otwarciu i przelaniu wyczuwalna nuta siarki, ale po chwili nos się przyzwyczaja/zapach się częściowo ulatnia i możemy cieszyć się nutami słodu z odrobiną chmielu. 1.5/2.5

Smak: słodowe, nieco chlebowe, orzeźwiające. Goryczka jak na styl jest bardzo wyrazista i intensywna, minimalnie łodygowa i cierpka.  6/8

Cena/Jakość: nie jest to piwo wybitne, ale takie do którego można wracać, zwłaszcza, gdy uda się wyzbyć siarki. To idealne piwo codzienne, gdy chcemy posiedzieć na ławce czy iść na grilla. Jesteśmy coraz bliżej "pilsa za trzy złote". 0.5/0.75

Ocena ogólna: 8.75/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz