piątek, 26 września 2014

John Cherry

Czym jest nowe piwo z AleBrowaru? Połączenie wiśni i kwasu sugeruje, iż będzie to Kriek. Nie jest to jednak lambik, nie dodano całych owoców wiśni, a jedynie sok, użyto drożdży US-05 i uwaga, piwa Cantillon Gueuze. Tak, więc nie jest to kriek, nie jest to tym bardziej oude kriek, dlatego można uznać, iż jest to jak anonsuje twórca na butelce kwaśne wiśniowe ale. Na plus brak cukru w składzie. 

John Cherry, AleBrowar, butelka 0,5l - 8,85 zł

6,5% alkoholu, 16% ekstraktu, 15 IBU.

Butelka jest ślicznie wykonana i chociażby dla niej warto piwo kupić. Tak, butelka, a nie etykieta, to na niej naniesiono wzór. Trunek ma barwę czerwono rubinową, jest klarowny. Piana drobna, różowa, średnio obfita, dłużej utrzymuje się kożuch. Wygląd 0.75/0.75

Aromat o dziwo jest silnie słodowy! Słód przykrywa wyraźne słodkie (!) wiśnie! W zapachu nie czuć kwasu, a silną słodycz, jednak jest zdecydowanie przyjemny i intensywny. 1.75/2.5

Smak jest zbliżony do zapachu. Piwo silnie słodowe, z wyraźnymi cierpkimi nutami wiśni, które jednak mają w sobie masę słodyczy, co sugeruje, iż sok z wiśni mógł być dosładzany. Oczywiście wyraźnie czuć efekt soku, a nie owoców. Zasadniczo słodycz i cierpkość dobrze się równoważą, przez co piwo jest przystępne dla "śmiertelników" i bardzo pijalne, orzeźwiające. Niestety brakuje klasycznych nut dzikich. Goryczki praktycznie brak. 5.75/8

Cena/Jakość: piwo jest droższe od pozostałych, AleBrowarów, ale można to rzucić na kark nietypowego stylu i efektownej butelki. Warto spróbować, ale nie jest to piwo wybitne, a prawdziwe wiśnie i dzikusy dały by dużo lepszy efekt.0.75/0.75

Ocena ogólna: 9/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz