piątek, 1 sierpnia 2014

Imperialne rozczarowanie...

Dziś zabawna sytuacja - szukając notatek o Imperialnym Stoucie z Emelisse odkryłem, iż nie opublikowałem recenzji dwóch piw z tego browaru. Postanowiłem upublicznić te dwa archiwalne wpisy, zwłaszcza, że czeka na degustację kolejne z tej serii, a opisany dziś RIS jest jednym z łatwiejszych do kupienia w kraju.

Imperial Russian Stout, Holandia, Emelisse, butelka 0,33 – 15,50 zł


Emelisse to niewielki (roczna produkcja 2000 hektolitrów) holenderski browar z miejscowości Kamperland. Jest on połączony z restauracją. W swojej ofercie maja kilkanaście piw, a RIS stanowi nr 1 w ich ofercie. Jest to moja pierwsza degustacja ich piwa, więc dużo od niej zależy, jeżeli wypadnie dobrze to zakupię następne piwo – Espresso Stout. Wszystkie piwa mają jednakowe, mało atrakcyjne etykiety różniące się jedynie kolorem. Jeżeli wszystko dobrze zrozumiałem mamy: 11% alkoholu, ok 70 IBU, 25,4% ekstraktu, temperatura serwowania to 12 stopni (wydaje mi się za niska). Kapsel goły. Obecnie są sygnowane z logiem browaru.

Barwa: czarna, sporo białych grubych punktów na dnie, co może sugerować refermentację, ale holenderskiego nie znam.

Piana: na dwa palce, początkowo drobnoziarnista, brązowa, utrzymuje się solidna”poducha”. Jak na taka zawartość alkoholu świetna 0.5/0.5

Zapach: praliny, owoce w likierze, odrobina rodzynek. Średnio intensywny, jak na RISa ubogi, pachnie ogólnie jak świeży porter. 0.25/1

Smak: odbicie zapachu (najsilniejsze są owoce) z dodatkiem nut palonego słodu z odrobiną również topiącego się kabla. Słodycz ma przewagę nad goryczką, która jest obecna, ale nie balansuje smaku. Alkohol wyraźnie wyczuwalny. 4/8

Stosunek ceny do jakości: 15 zł za RISa to cena standardowa, tyle, że to najgorszy okaz jaki degustowałem 0/0.5

Uwagi: gęste, oleiste, aksamitne, lekko rozgrzewające, klei usta - w tym względzie na plus.

Ocena: 4.75/10

Piwo jest zwyczajnie słabe pod względem stylu. Gdyby to nie był RIS to wypił bym bez większego marudzenia, a tak trzeba sobie jasno powiedzieć, że ten trunek na pewno nie jest udane. Spore rozczarowanie. Możliwe, że gdyby poleżało w piwnicy z 12 miesięcy lepiej by się ułożyło i było smaczniejsze. Ktoś miał okazję degustować? Jakie są Wasze opinie? Miałem pecha i trunek był za młody, warka była nie udana, czy to jednak słabizna?

1 komentarz:

  1. Super wszystko opisane :). Podoba mi się, że jest forma podsumowania, gratuluje.

    OdpowiedzUsuń