środa, 6 sierpnia 2014

Ale Ciacho!

Piwna rewolucja w Polsce złapała ostatnio zadyszkę - niezbyt udane debiuty typu Raduga, Ninkasi, Zarzecze, czy nowe rozczarowujące/przeciętne piwa z AleBrowaru i Doctora Brew, stanowiły tego najlepszy dowód. Nie wspominam nawet o tak wadliwych wynalazkach jak nowy Pils z Gościszewa. Tendencję tą odmienił Piknik z Dzikiem, oraz dzisiejsza gwiazda - Ale Ciacho!

Ale Ciacho, Bednary, lane 0,5l - 11 zł

Wielka była moja radość, gdy dowiedziałem się, że do katowickiej Białej Małpy zawitało najbardziej oczekiwane przeze mnie piwo od czasów hard rockowej dwójki z Pracowni Piwa. Czym zasadniczo jest to piwo nie wiem do tej pory, ale wiedziałem, że to będzie COŚ! Przy takim podejściu, można się łatwo rozczarować, ale tym razem tak nie było :)

5,4% alkoholu, 12,5% ekstraktu, warzone z dodatkiem przypraw.

Etykietę widziałem tylko w internecie. Barwa: wiśniowa czerwień, zamglona. Piana: niska, drobna, utrzymuje się kożuch. Wygląd 0.5/0.75

W aromacie dużo się dzieje: jałowiec, nuty żywiczne, cynamon. Jest też goździk, przyprawy, lekka lawenda. Bardzo przyjemny. 2.25/2.5

Smak: ponownie jałowiec, lekka żywica, takie ciasteczka cynamonowe posypywane grubym cukrem, lawenda, przyprawy, goździk, wiśnie, soczyste jabłko. Goryczka niska, piwo ekstremalnie pijalne, lekko kwaskowate. 6.75/8

Cena/Jakość: świetne piwo, które przez swoją specyfikę znajdzie zapewne tyluż entuzjastów co przeciwników. Ja zdecydowanie polecam! 0.75/0.75


Ocena ogólna: 10.25/12

2 komentarze:

  1. czy autor blogu nie siedział czasem wczoraj ok. 17 przy barze w BM?

    OdpowiedzUsuń