sobota, 12 lipca 2014

Dwa półfinały - jak Niebo i Ziemia - z De Molena

Drugi z półfinałów był spotkanie nudnym i skazanym na szybkie zapomnienie, ekipy zawiodły, a plany taktyczne opierające się na doczekaniu karnych są delikatnie mówiąc chore. Z racji iż byłem po stronie Argentyny, a piw z tego (podobno) pięknego kraju nie posiadam, postanowiłem uczcić awans piwem... holenderskim :) Postawa Niemiec zachwyciła, ale piwo lekko zawiodło, czy teraz będzie na odwrót?

Hemel & Aarde, Holadnia, De Molen, butelka 0,33l 

Wędzony Stout Imperialny w niektórych kręgach znany jako WSI został zabutelkowany ponad rok temu (14.05.13 r.), ma w sobie 10% alkoholu przy 24% plato.

Barwa: czarna

Piana: brązowa, o różnorodnej ziarnistości, musuje i szybko zniknęła. 0/0.5

Aromat: ogrom rodzynek, czerwonych słodkich dojrzałych winogron, silna w intensywności, acz nie w swojej skali nuta torfowa z delikatną mleczną czekoladą 1/1

Smak: ponownie masa rodzynek, winogron, śliwek, nuta wanilii, solidna porcja torfu, lekko ściągająca nuta drewna. Szczerze to w ciemno bym powiedział, iż jest to piwo leżakowane w beczce najpewniej po bourbonie, ale nigdzie o tym nie ma słowa. Szlachetna nuta kakao, mleczna czekolada, na finiszu odrobina palonego słodu i jeszcze mniej popiołu. Goryczka nie jest intensywna, ale dobrze się równoważy ze słodyczą całości. Gęstość podwyższona, ale mogły by być odrobinę większe - innych uwag nie mam, rewelacyjne piwo. Po ogrzaniu odrobina ciasteczek. Alkohol minimalny w szlachetnej, likierowej formie.  7.5/8

Cena/Jakość: kupować bez wahania.0.5/0.5

POLECAM! Gdyby Holendrom obiecano kilka skrzynek tego piwa, na 100% żwawiej by biegali i więcej strzelali w półfinale :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz