poniedziałek, 7 lipca 2014

Czyja PIPA lepsza?

Dziś zajmiemy się kwestią PIPY, gdyż jak bardziej doświadczeni z Was wiedzą PIPA, PIPIE nie równa! Przyjrzymy im się dogłębnie i sprawdzimy co do której wsadzono!

 Prometeusz (czerwony), Olimp, butelka 0,5l - 6,75 zł

Na pierwszy ogień idzie odmieniony Prometeusz z Olimpu - PIPA napakowana Sybillą, Jungą, Lubelskim i Marynką. Zmieniły się proporcje chmielowej mieszanki - pierwotna wersja opisana została tutaj. Ekstrakt 14,1, alkohol 5,5%, IBU 55. Zmieniona etykieta prezentuje się zdecydowanie lepiej, kapsel nadal goły.

Barwa: barwa złota, pływają minimalne drobinki.

Piana: obfita, drobna, trwała, lekko znaczy szkło. 0.5/0.5

Aromat:  ziołowy, trawiasty, nieco tytoniu i trawy cytrynowej. W tle nuta owoców, miód wielokwiatowy. 0.75/1

Smak: intensywne chmielowe doznania: zioła, trawa, tytoń, zielona herbata i cytrusy, ale nie w formie amerykańskiej, a bardziej w stylu trawy cytrynowej. Słodki finisz to miód wielokwiatowy. Goryczka na górnym pułapie średniej intensywności, minimalnie zalega. Orzeźwienie, słodycz i goryczka świetnie się równoważą. 6.25/8

Cena/Jakość: bardzo dobre piwo w konkurencyjnej cenie. 0.5/0.5

Piwo o niebo lepsze od pierwotnej wersji Prometeusza, w takiej formie powinien zostać na stałe - polecam.

Ocena ogólna: 8/10

Poprzeczka została zawieszona wysoko - czy AleBrowar sprosta wyzwaniu?

Hop Sasa, AleBrowar, butelka 0,5l - 6,95 zł

Na etykiecie Babka Kiepska w wersji folklorystycznej, ludowa serweta w tle. Ekstrakt 14%, alkohol 5% i 60 IBU. Jest to singiel hop - Junga.

Barwa: jasno złota, lekko zamglona.

Piana: obfita, biała, drobna, pięknie oblepia szkło. 0.5/0.5

Aromat: ciężka woń owoców, nieco trawy. 0.5/1

Smak: mocno dojrzałe owoce, słodkie winogrona, nuty chlebowe, słodowa słodycz. Goryczka na podobny poziomie co w Prometeuszu, również nieco zalega. Lekko aksamitne. 4.5/8

Cena/Jakość:  lekkie rozczarowanie, z jednej strony nie ma jakiejś tragedii, ale z drugiej Prometeusz jest zdecydowanie lepszy. 0.25/0.5

Piwo nie jest złe, ale dla mnie nieco za ciężkie i za słodkie, brakuje jakieś nuty orzeźwienia. To starcie wygrywa zdecydowanie Olimp. Oni jednak też potrzebowali czasu, aby doprowadzić swoje piwo do obecnego poziomu, dlatego nie skreślam Hop Sasa, oby następne warki były lepsze. 

Ocena ogólna: 5.75/10

Chyba nie ma co się silić na głębsze podsumowanie Olimp wygrywa zdecydowanie smakiem i aromatem, oba piwa mają bardzo dobrą pianę, a cenowo jest podwójny sukces Olimpu, gdyż piwo jest i tańsze i smaczniejsze.

Aktualizacja 12.11.2014

Do sklepów trafiła kolejna warka Hop Sasa, ale nie jest to klasyczna wersja, a edycja chmielona świeżą szyszką, zaraz po zbiorach. W związku z tym pozwolę sobie na "trzy" zdania o tym piwie.

Etykieta i wszystkie parametry bez zmian. Piana drobna, obfita, trwała. Piwo o barwie złota, lekko zmętnione. Aromat zdecydowanie przyjemniejszy: słodowo-miodowa podstawa, lekkie owoce i krem. 

W smaku jest również ciekawie: słodowa słodycz w podstawie, dalej cytrusowo owocowa kwaskowatość i przyjemny krem. Goryczka na dolnym pułapie wysokiej.

Całkowicie odmienione piwo, zdecydowanie smaczniejsze, ciekawsze i bogatsze w doznania smakowe. Ciężko mi ocenić czy ta poprawa to efekt świeżego chmielu, czy dopracowania receptury. Skłaniam się jednak do jednego i drugiego z większym naciskiem na ulepszenie przepisu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz