czwartek, 19 czerwca 2014

Ola Dubh 12 - piwo i szkocka whisky z mundialem w tle

Mundial w pełni, świetne mecze (z małym wyjątkiem), a ja głównie w pracy :/ Cieszy jednak piękne zwycięstwo Niemców z Portugalią, której szczerze nie lubię, cieszy wygrana USA, które dzięki Klinsmannowi ma realne szanse na wyjście z grupy. Szkoda Hiszpanów, którzy dla mnie nie byli faworytem, ale żeby z grupy nie wyjść... Tutaj Chile zasługuje na najwyższe uznanie i tylko Australii żal.

Dziś dla mnie najważniejszy mecz fazy grupowej - Urugwaj : Anglia. Wszystko wskazuje na klęskę moich ulubieńców i prawdę mówiąc sam nie wierzę w ich sukces, po tym co zaprezentowali w pierwszym meczu. Jak to bywa jednak u kibica zawsze gdzieś w środku tli się nieuzasadniona nadzieja na  odmianę losu. Jak zagra Suarez to może odmieni oblicze tego zespołu, po kontuzji nie liczę na wysoką formę, ale może duch zespołu odżyje!

Ola Dubh 12, Szkocja, Harviestoun, butelka 0,33l

Podstawą piwa jest porter Old Engine, którego nie było mi dane pić. Trunek wlewany jest do beczek po 12letniej szkockiej whisky Highlsnd Park's Singel Malt.

Na osobny akapit zasługuje szata butelki - jest przepiękna i daje wrażenie produktu luksusowego! Kapturek (pod nim sygnowany kapsel), przywieszka, rewelacyjna etykieta i osobna nalepka z logo browaru będąca wisienka na torcie. Nie trzeba udziwnień i kombinacji, aby butelka wyglądała rewelacyjnie!Dodatkowo na etykiecie podpisy piwowara i osoby odpowiedzialnej za beczki.  Nr 58349, butelkowane luty 2012. 8% alkoholu.

Barwa: czerń z brązowymi przebłyskami pod światło

Piana: bardzo niska, błyskawicznie znika. 0/0.5

Zapach: odnoszę wrażenie iż podobny aromat miałby Porter Łódzki, gdyby wlać go do beczki. Słodkie aromat ciemnych owoców, czekolady z odrobiną słodkiego winogrona miesza się z wyraźnymi nutami torfowymi. Słodycz i torf mocno ze sobą kontrastują. 1/1

Smak: smak jest naprawdę przedziwny - masa czekolady (gorzkiej, deserowej), deser czekoladowy z kubeczka, miesza się z silną nutą torfową z posmakiem whisky. Ciemne owoce są schowane. Jest lekki popiół, ale nie czysty, a jedynie jego powiew w tle, coś co się kojarzy z fusami z sypanej herbaty. Alkohol w czystej formie niewyczuwalny, ale jest posmak whisky, który wprowadza wrażenie "czegoś mocniejszego". Lekko grzeje w przełyk. Goryczka niska, na finiszu posmak beczki. Na sam koniec pojawiło się nieco wanilii. 7/8

Cean/Jakośc:jak na piwo leżakowane w beczce po whisky to cena i jakość idą z sobą w parze. 0.5/0.5

Ocena ogólna: 8.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz