niedziela, 15 czerwca 2014

Kufel na Mudnial dzień 3 - smoked pilsner

Dzień 3

Mecze:

Tego dnia wyczekiwałem! Mój ukochany Urugwaj rozpoczyna drogę po mistrzostwo świata! Pewny zwycięstwa, ale nieco zaniepokojony brakiem Suareza wierzę w wygraną minimum dwubramkową. Skończyło się tak iż wściekłość miesza się z szokiem, totalnym niedowierzaniem i smutkiem... Do tego faul Maxi Pereiry dopełnił czarę goryczy. Szczy debilizmu...Niestety sędzia klasycznie się nie popisał - druga bramka dla Kostaryki zdobyta ze spalonego... Dla Urusów mistrzostwa się skończyły, bo frazesy o graniu do końca i okrągłej piłce przy tym poziomie mijają się z celem. Najgorsze jest to, że to niem Kostaryka zagrała wybitny mecz (chociaż grali bardzo dobrze i odważnie), ale to Urugwaj nie pokazał nic.  2-3 akcje w pierwszej połowie napawały optymizmem, ale ogólny obraz gry był porażający.

Kibicować będę im oczywiście dalej, ale obawiam się iż po meczu z Anglią będzie już pozamiatane i nie będę musiał kombinować wolnego na Włochy. Pojedynek kolejnych rywali oglądałem przez stronę TVP i niestety trochę się wieszało, ale i tak wyłonił się obraz ekip lepszych od tego co zaprezentowali moi faworycie.

Meczu Kolumbii niestety nie widziałem, ale wynik zgodny z oczekiwaniami. Spotkania WKS : Japonia oglądać nie planuję. Trzecia w nocy to jednak przesada, ale Japończycy powinni spłatać figla. Dodano rano:  figla niestety nie spłatali, będzie trzeba obejrzeć skrót.

Piwo:

Klęskę Urugwaju oglądałem "na sucho", ale już hit wieczoru umilał mi smoked pilsner The Cowboy z duńsko-amerykańskiego Evil Twin. Rzadko pilsy goszczą na blogu, ale wędzonego piwa w tym stylu jeszcze nie piłem więc trzeba było zrobić wyjątek.

Barwa złota, piwo klarowne, piana biała, sztywna trwała - wszystko elegancko i stylowo. W aromacie sporo słodów i nuta dymu drzewnego, drewna - bardzo przyjemna. Po ogrzaniu ujawnia się lekka kwaskowatość, która psuje nieco efekt. Za to smak to już pełna, niczym nie zmącona maestria! Nuty dymu drzewnego, wędzenia, wysoka słodowość. Goryczka chmielowa, bardzo ładnie zarysowana, odnoszę wrażenie iż gdzieś w tle są minimalne nuty cytrusów. Piwo jest gładkie, lekko słodkawe, orzeźwiające i bardzo pijalne. Rewelacyjne!

Kupowanie drogich pilsów jest mi obce, gdyż styl ten wydaje się mieć pewne ograniczenia, to piwo je łamie i dlatego warto go wypić! Cenowo szału nie ma, ale jest to kwota do przełknięcia (około11-12 zł).  Ocena ogólna: 8.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz