niedziela, 29 czerwca 2014

Jan Olbracht z Piotrkowa - Kazamaty Króla

Kazamaty Króla, Jan Olbracht (Piotrków T.)

Czas zdegustować, któryś z łupów przywiezionych z Birofilii. Kazamaty Króla to jedno z pierwszych piw uwarzonych w nowym browarze rzemieślniczym Jan Olbracht. Zaskoczeni? Coś się nie zgadza? Już wyjaśniam - TEN Olbracht to browar tego samego właściciela, co Jan Olbracht z Torunia, który jest browarem restauracyjnym. Piwo omawiane dziś powstało w Piotrkowie Trybunalskim. W chwili obecnej browar jest jeszcze w stanie początkowego rozruchu i (z małymi wyjątkami) piwa leje tylko do beczek. Najprawdopodobniej już za jakieś 2 miesiące wszystko ruszy pełną parą, zostanie uruchomiona linia rozlewnicza i piwa będą dostępne w butelka.

Czym są tajemnicze Kazamaty? Nie wiem! Ekipa browaru nie chciała zdradzić, mówiąc – niespodzianka, a ja niespodzianki lubię więc nie sprawdzałem w internecie.

Tajemnicze piwo niespodzianka już po pierwszym niuchu po odkapslowaniu butelki okazuje się stoutem!

Już po degustacji postanowiłem wyszukać jakieś dane i dokopałem się 5,6% alkoholu, 12,5% ekstraktu.

Barwa: czarna, pod światło brązowieje.

Piana: niska, drobna z trwałym kożuchem. 0.25/05

Aromat: silne nuty ziemiste, palone, odrobina ciemnych owoców. Jest też lekka wada coś pomiędzy przypalonym mlekiem, a kablem. 0.5/1

Smak: podobny do zapachu – dominują nuty ziemiste, palony słód, lekkie ciemne owoce, przyjemna czekolada. Ponownie lekka nuta przypalonego mleka, w smaku nie przypomina kabla. Goryczka na dolnym pułapie średniej intensywności. Piwo gładkie, bardzo pijalne. Leciutko słodkie.  5.25/8

Cena/jakość: stout za 6 zł to zdecydowanie to czego brakuje na rynku, smaczny pijalny i w dobrej cenie. Piwo można jeszcze delikatnie podrasować, ale jest już teraz dobre. 0.5/0.5

Aromat do poprawy, w smaku wyeliminuje się przypalone mleko i będzie bardzo sympatycznie:

Ocena ogólna: 6.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz