wtorek, 27 maja 2014

Mikkeller - Black Hole! Czyli Czarna Dziura po Duńsku :)

 Black Hole, Dania, Mikkeller, butelka 0,375l


Dla rodzimych piwoszy Czarna Dziura kojarzy się zdecydowanie z piwem Pinty. Tymczasem w Danii ekipa browaru Mikkeller wpadła na podobny pomysł i mianem Black Hole ochrzciła swój stout imperialny. Piwo reklamowane jako: "odważne, wulgarne, ekstremalne". Oczekiwania ogromne i stawka spora! Płatki owsiane, cukier kandyzowany, miód, kawa, wanilia - 13,1% alkoholu!

Po otwarciu lekkie zdziwienie - kapsel brzydko zardzewiał.

Barwa: czarna

Piana: jak na RIS bardzo obfita, drobnoziarnista, brązowa, oblepia szkło. 13,1% alkoholu i taka piana! Co na to twierdzący, że się nie da!? 0.5/0.5

Zapach: delikatna kremowość, nieco wanilii, chmielu z nutą cytrusową, kwiatową, melasa, odrobina cukru kandyzowanego. 0.75/1

Smak: miód wielokwiatowy, chmiel z delikatnie kwaskowatą nutą cytrusów, która bardzo dobrze równoważy słodycz podbijaną przez cukier brązowy. Mleczna czekolada, ciemne owoce (śliwka, jagody). Goryczka niska. Mocno rozgrzewa w przełyku, "zwyczajnie" płynne, brakuje trochę aksamitności, oleistości. Obecność alkoholu wyczuwalna w szlachetny sposób, ale jak na te 13% jest dobrze przykryty. Po ogrzaniu (chociaż od początku pite było w dosyć wysokiej temperaturze) ujawnia się nuta palonego słodu, intensywniejsze stają się cytrusy, ale i alkohol. Kawa całkowicie niewyczuwalna, wanilii można się doszukać szczątkowej formie.  6.75/8

Cena/Jakość: dwadzieścia kilka złotych to dużo pieniędzy więc i oczekiwania są spore, piwo jest bardzo smaczne, ale coś mi tu nie gra.  0.25/0.5

Dziwna ta recenzja wyszła, trochę czasu upłynęło od degustacji i coś mi tu nie pasuje, ale szkoda by było takiej perełki nie opublikować. Naszło mnie stwierdzenie, iż jest to delikatniejsza wersja Imperatora Bałtyckiego.

Ocena ogólna: 8.25/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz