środa, 2 kwietnia 2014

Bourbon Baby - anty-piwo od BrewDog

Bourbon Baby, Szkocja, Brew Dog

Barrel Aged Scotch Ale, 5,8% alkoholu, śliczna metalizowana etykieta. Piwo uwarzone we współpracy z lokalem Honest Burgers - ma być doskonałym uzupełnieniem dla kanapki BrewBurger z piwnym sosem BBQ. Kolejne marketingowe zagranie, tym razem wydaje się bardzo ciekawe, a i na burgera człowieka bierze ochota. Tutaj jednak pojawia się pytanie, czy to nie kolejny przerost formy nad treścią? Zważywszy na wysoka cenę trunku oczekiwania są wysokie. 

Barwa: bardo ciemny brąz z rubinowymi refleksami.

Piana: niska, drobnoziarnista, kremowa w barwie i konsystencji. Szybko pozostaje po niej tylko kożuch i to dziurawy. 0/0.5

Zapach: czekolada, karmel, lekki diacetyl, bardzo płaski. 0.25/1

Smak: dominuje karmel, nieco czekolady, nuta miodu, cukru kandyzowanego, odrobina dębu, agrestowo-figowe muśnięcie. Przyjemny waniliowy finisz jest tym co najlepsze w tym piwie. Gdzieś w tle odrobina mokrego kartonu. Goryczka niska. Wodniste, płaskie, nudne – po opisie może się wydawać, że dzieje się dużo, ale tak nie jest. To bardziej jedno liniowy zbitek kilku lekkich smaków, a nie głęboki bukiet. To tak jakby ktoś beczkę po leżakowaniu dobrego piwie wypłukał wodą i powstały roztwór zlał do butelek. 3.25/8

Cena/Jakość: wyrzucone w błoto pieniądze, drogie, słabe - nie warte zakupu. 0/0.5

Ocena ogólna: 3.5/10
 
Brew Dog od samego początku był browarem nastawionym na kontrowersyjny marketing i otoczkę skandalu jednak coraz bardziej zaczyna to wszystko przypominać Janusza Palikota z gumowym penisem. Etykieta z Putinem, walka o orientacje seksualne, zabawa w politykę jest dla mnie tym czego w piwie absolutnie być nie powinno. Dla mnie piwo to trunek, który ma jednoczyć i dostarczać pozytywnych emocji, a nie bawić się w politykę i spory. Tani skandal to nie droga do solidnego piwa, co widać po obniżającej się jakości ich produktów. Bourbon Baby to jedno z najbardziej przepłaconych piw w moim życiu. Za 18-20 zł można kupić rewelacyjne półlitrowe piwa z Nogne, za 15-18 Mikkellery, za rzeczone 26 zł świetnego RIS z ToOl leżakowanego w beczce... Osobiście daje sobie spokój z piwami z BrewDoga, gdyż piłem ich wiele i większość była średnia, kilka było dobrych, a nawet 1 rewelacyjne, ale ogólny obraz tego browaru to solidny średniak, wywindowany na skandalach i zazwyczaj udanym marketingu.  

2 komentarze:

  1. Nie piłem tego Bourbon Baby, ale co do jakości piw z Brew Doga to zgadzam się z Tobą w 100 procentach! Ja ich od dawna już nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja naiwnie co jakiś czas się skusiłem, ale koniec z tym :)

    OdpowiedzUsuń