czwartek, 13 lutego 2014

Złota degustacja: 100% Peated (Almost Undrinkable), Nogne, Norwegia :D

Po złocie Kamila Stocha czas na kolejną złotą degustację! W przeciwieństwie do skoków, którymi interesowałem się na długo przed "małyszomanią", biegów kibicem nie jestem, albo trafniejsze będzie jestem "niedzielnym kibicem" oglądającym je jedynie na wielkich imprezach. Nie mogłem przejść jednak obojętnie wobec niesamowitego wyczynu Justyny Kowalczyk, która ze złamaną stopą niczym mityczny bohater, czy inny Conan wywalczyła złoty medal! To ekstremalne zwycięstwo zasługuje na ekstremalny toast! Sława!


100% Peated * Almost Undrinkable, Norwegia (czyż to nie ironia losu opijać sukces Justyny Norweskim piwem:D), Nogne, butelka 0,25l

To prawie niepijalne piwo powstało w 100% ze szkockiego słodu do whisky! Ma być ekstremalnie, wędzone, dymne, torfowe. Twórcy polecają go jako dodatek do potraw takich jak tłuste ryby, wędliny, czekolada, czy składnik sosów, marynat. Etykieta nieco krzywo wycięta, nie robi dobrego wrażenia, piwo butelkowane 25.10.2012 ważne do 25.10.2014, 8,5% alkoholu.

Barwa: bardzo ładny, mętny pomarańcz.

Piana: praktycznie nie występuje. 0/0.5

Aromat: niesamowicie torfowy, nuty dymu drzewnego, wędzonej ryby, niektórym może się kojarzyć minimalnie z lizolem, którego osobiście nie lubię, ale aromat tego piwa bardzo mi pasuje. 1/1

Smak: pierwszy łyk to mocne nieco paraliżujące ściąganie na języku. Motyw przewodni to silny torf, do tego rewelacyjne nuty dymu, płonącego drewna, popiołu, wędzonych potraw zwłaszcza szynki, ryby. W tle nieco owoców. Goryczki zasadniczo nie wyczuwam. Dobrze zbalansowane, gdyby nie spora cierpkość mogło by wydawać się aksamitne.  7/8

Cena/Jakość: malutka buteleczka jest optymalna, ale cena nieco za wysoka. Gdyby nie ona do piwa bym wrócił, a tak polecam spróbować chociaż raz bo naprawdę warto :) 0.5/0.5

Ocena ogólna: 8.5/10

2 komentarze:

  1. Akurat ostatnio dostałem to piwo w prezencie na urodziny:) Bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarło, mimo wspomnianego aromatu lizolu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłem je dzisiaj. Pomyślałem, że fajnie będzie zdegustować je równolegle z Smokey Georgem, Smoky Joe (fanowska wersja) i jakąś łychą dla porównania. Niestety fanowskiego smokiego nie dostałem, ale pozostałe płyny na pewno porównam przy okazji dnia wolnego. Dodatkowo zaintrygowała mnie informacja na ecie, że 100% Peated nadaje się świetnie jako składnik do niektórych potraw (o tym wspomnieliście) ale i ciemnych piw, w których nutka wędzona nie będzie przeszkadzać. Już mam pewien pomysł do czego wleję kapkę 100% Peated :)

    OdpowiedzUsuń