poniedziałek, 20 stycznia 2014

Stout owsiany - Nogne : Ninkasi


Czemu akurat taki pojedynek? Posiadałem "owsiankę" z Nogne, a po zakupieniu premiery z Ninkasi stwierdziłem iż stylistyka etykiety jest podobna i wpadłem na ten pomysł :) Wydaje się iż będzie to pojedynek Dawida z Goliatem, a czy zakończy się tak samo?

Ninkasi  N 13.C (warzone w browarze Kowal), 12,5% ekstraktu i 5,6% alkoholu.

Nogne Havrestout 11% ekstraktu, 4,5% alkoholu i 25 IBU

Piana: 
Niska, jasnobrązowa, drobnoziarnista, szybko pozostają tylko strzępy. 0/0.5 i jej całkowite przeciwieństwo: obfita, początkowo drobno ziarnista, ciemno brązowa, bardzo trwała. Fotografia robiona ze sporym opóźnieniem - mała awaria aparatu. 0.5/0.5

Zapach: 

Mało intensywny i niezbyt przyjemny. Delikatny diacetyl, mokra ścierka, ulotne nuty palonego słodu. 0/1 czekolada, rum, krem, lukrecja całość pachnie jak wyborny deser z dodatkiem szlachetnego alkoholu. 1/1

Smak:  
po zapachu nieco się obawiałem, że będzie niepijalne, ale tak źle nie jest. Dominuje palony słód z dodatkiem kawy zbożowej i odrobiny czekolady. Wyczuwalna delikatna diacetylowa nuta śmietankowa, która mnie akurat w tym piwie specjalnie nie razi. Goryczka bardzo niska, całość zdecydowanie wytrawna, nieco kwaskowata, a nawet odrobinę cierpka. Brakuje owsianych wpływów, aksamitności, bogactwa smaku, ale dopiłem bez marudzenia więc nie jest źle. 4.25/8 silnie palony i kwaśny od słodu, intensywna czekolada przechodząca w kakao. Lekko owocowe tło z dodatkiem lukrecji. Goryczka niska w stronę średniej. Mocne wysycenie, dla mnie za mocne. 5/8 Gdyby smakowało, tak jak pachnie...

Cena/jakość:   
kosztuje jakieś 8 zł, czyli w normie, ale nad jakością trzeba popracować przy czym pijałem piwa gorsze, a nawet gorsze i droższe "owsianki". 0.25/0.5 cena lekko kosmiczna jak na nasze warunki, ale nawet pomijając kwestie jej wysokości (wiadomo zarobki w Norwegii) rodzimy Dobry Wieczór jest decydowanie lepszy, a to piwo nie jest warte takich pieniędzy. 0/0.5

Ocena ogólna:
5/10
6.5/10

Dawid nie pokonał Goliata, który nie był jednak takim herosem jakiego się spodziewano, a jedynie zaprawionym w bojach wojownikiem, który nie jest w najwyższej formie. Oba piwa rozczarowały.

ps. Nazywać piwo numerem z klasyfikacji BJCP i uwarzyć trunek niestylowy to poważna wtopa, ale "pierwsze koty za płoty" więc nie będę robił tragedii tylko poczekam na następne piwo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz