piątek, 17 stycznia 2014

Piwna rewolucja po Islandzku

Pale Ale, Islandia, Gaedingur, butelka 0,33l

Piwo przyleciało do mnie z dalekiej Islandii (serdeczne podziękowania dla Pawełka!) i jest to typowy  produkt rzemieślniczy. Pochodzi z malutkiego browaru założonego w 2011 roku. Patrząc po dostępnych w danej chwili piwach (Lager, Stout, Pale Ale i IPA) można go chyba nazwać rewolucyjnym, zwłaszcza przy uwzględnieniu tego co słyszałem o tamtejszej scenie piwnej. Piwo jest niefiltrowane, ale nie wiem czy refermentowane... Data ważności mija jutro więc może być nieciekawie. Ładna butelka, a na etykiecie galopujący na tytułowym Rumaku chłopek. 4,5% alkoholu to jedyne co rozumiem z etykiety.

Barwa: słomkowa, przechodząca w bardzo jasne złoto, spore zmętnienie. Pasuje bardziej do pszenicy.

Piana: obfita, biała, średnio ziarnista. Może wizualnie nie zachwyca, ale pięknie oblepia szkło i jest bardzo trwała. 0.5/0.5

Zapach: słodki kwiatowo-cytrusowy (w stronę mandarynki) 0.75/1

Smak: bardzo przyjemna cytrusowa mieszanka: grejpfrut, mandarynka cytryna okraszone jest to nutami kwiatowymi z bardzo przyjemną nuta miodową. Zdecydowanie słodka całość jest kontrowana przez sporą goryczkę z grejpfrutowym pazurem. 6/8

Stosunek ceny do jakości: prezent, ale  tego co kolega opowiadał ich ceny piwa są adekwatne do zarobków, co oczywiście z naszej perspektywy wydaje się dużo. 0.5/0.5

Czuć amerykański chmiel i ducha craft ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz