czwartek, 26 grudnia 2013

Kalendarz adwentowy 17: Śnieg na Beniowej

O piwach i inicjatywie Ursa Maior już pisałem, ale niewątpliwie napisze jeszcze słów kilka, gdyż nowe piwa sypia się u nich jak z rękawa :) Tym razem jednak w myśl adwentowego kalendarza piwo zimowe przynajmniej w teorii. Ze ślicznej etykiety dowiadujemy się iż jest to American Golden Ale z nutami pomarańczy, wanilii, cynamonu, gałki muszkatołowej, 4,2% alkoholu i 12% ekstraktu. Szkło mało degustacyjne, ale zwyczajnie miałem ochotę na kufel.

Śnieg na Beniowej, Polska, Ursa Maior, butelka 0,5l - 6/7 zł 


Barwa: ciemne złoto przechodzące w pomarańcz, piwo nieco mętne.

Piana: niska, drobna, z dziurawym, ale dosyć trwałym kożuchem. 0/0.5

Aromat: silnie słodowy, lekko pomarańczowy, delikatna nuta przypraw. 0.5/1

Smak: ponownie dominuje słód, a obok wpływ chmielu: nieco cytrusów, kiwi, brzoskwinia, odrobina przypraw (faktycznie jest gałka, ale cynamonu już totalnie nie czuję). Goryczka na średnim poziomie, zasadniczo chmielowa, ale maja w niej swój udział także wyczuwalne drożdże. Smaki nie są jednak wyraziste, a całość jest nieco wodnista. 4.5/8

Stosunek ceny do jakości: cena i piwo są przyzwoite, ale ja powrotu do nich nie planuje. 0.25/0.5

PŚ: -3 smaki z zapowiedzi wydawały się zdecydowanie świąteczne, w praktyce maja w sobie coś z grzańca, no i jest piękna zimowa etykieta.

Ocena ogólna: 5.25/10

To już szóste piwo z UM, które piłem i wniosek nasuwa mi się jeden - są do dobre trunki (poza Bombina Blus, które było nieudane), ale zbytnie wygładzone,  brakuje tu wyrazistości, głębi przysłowiowego pazura. Oczywiście ma to swoje plusy, gdyż piwa są przystępniejsze dla ogółu, a i takie są na rynku potrzebne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz