środa, 27 listopada 2013

Żyto z Pinty razy dwa!

Pinta sprawiła ogromną radość tym wszystkim, którzy smucili się zamknięciem browaru Konstancin i zniknięciem piwa Żytnie. Co więcej jest to radość podwójna, gdyż jednego dnia wypuszczono, aż dwa piwa żytnie.

W wersji klasycznej:

Apetyt na Życie, Pinta, Polska, butelka 0,5l - 6,70 zł

Roggenbier to styl piwa wywodzący się z Regensburga w Bawarii słynącej z piw pszenicznych i w zasadzie jest to właśnie takie piwo w którym zastąpiono pszenicę żytem. W strefie języka angielskiego piwa żytnie funkcjonują jako Rye.

Bardzo ładna etykieta i świetna nazwa, 13,1% ekstraktu, 5% alkoholu i 18 IBU.

Barwa: żółte błoto, bardzo mętna, oleista ciecz.

Piana: mimo bezpośredniego nalewania niska, drobnoziarnista, utrzymuje się tylko pierścień. 0/0.5

Zapach: nalałem piwa nieco za dużo więc wącham na początku głównie z butelki. Całkowita dominacja nut słodowych, żytnich, zbożowych i odrobina kitu pszczelego. Bardzo stylowy i przyjemny. 1/1

Smak: nuty słodowe, zbożowe, żytnie, nieco goździków, banana, drożdży. Spora goryczka, zdecydowanie powyżej zapowiadanego 18 IBU. Piwo jest bardzo treściwe, sycące, aczkolwiek jest tez leciutka orzeźwiająca kwaskowatość, można powiedzieć iż udało im się osiągnąć to co zapowiadali na etykiecie. 6.75/8

Stosunek ceny do jakości: warto kupić i spróbować, wspomnieć Żytnie z Konstancina z jego najlepszych czasów. 0.5/0.5

Uwagi: aksamitne, lekko rozgrzewające.

Ocena: 8.25/10

oraz w wersji nowofalowej: 
ŻytoRillo, Polska, Pinta, butelka 0,5l - 6,70 zł

Ciemne żytnie IPA o nieco źle kojarzącej się nazwie (przynajmniej ja mam dziwne skojarzenie) za to z piękną etykietą (jedna z najlepszych Pinty). Chmielone Amarillo, 14% ekstraktu, 5,3% alkoholu i 68 IBU.

Barwa: ponownie błoto, tyle ze ciemno brązowe :)

Piana: średnio obfita, drobnoziarnista, o kremowo-beżowym odcieniu, ładnie znaczy szkło. 0.5/0.5

Zapach: chmiel, jasny i ciemny słód, buty zbożowe. Niestety całość psuje wyraźny diacetyl, czyli aromat sztucznego masła. 0.25/1

Smak: nuty słodowe, głównie od słodów ciemnych: silnie czekoladowe, słabiej palone, odrobina owoców, cytrusy z przyjemna kwaskowatością niczym w świeżo wyciśniętym soku, żytnia treściwość. Goryczka na średnim poziomie w stronę wysokiej (ma deklarowana wartość) ma przyjemny cytrusowy posmak. 6.25/8

Stosunek ceny do jakości: dobre, ale nie wybitne. Na pewno spróbuję kolejnych warek. 0.5/0.5

Uwagi: syte

Ocena: 7/10

Liczyłem na nieco więcej, ale w smaku jest dobrze, niestety aromat nieco mniej przyjemny.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz