czwartek, 10 października 2013

BRO, bądź WARIAT i odwiedź BROWARIAT!


27 września 2013 roku miała miejsce niecodzienna impreza. Pomysłodawcy Browariatu postanowili w tym dniu podziękować wszystkim tym, którzy wzieli udział w urzeczywistnieniu ich niecodziennego pomysłu, zrealizowaniu ich marzenia o unikalnym miejscu na mapie Katowic. Miejsca, w którym można usiąść ze znajomymi, spędzić mile czas. I w międzyczasie raczyć się niecodziennym piwem. Lub raczyć się niecodziennym piwem , spędzić mile czas i spotkać sie ze znajomymi. Jak kto woli.

Drugą kategorią (mam nadzieję, że nie gorszą:)) gości byli wszyscy Ci, którzy interesowali się jak przebiega proces tworzenia tego niezwykłego miejsca. W tej kategorii znaleźli się również tworzący ten blog.

Ale konkrety.

http://www.braukon.de/typo3temp/pics/3f6b027e2c.jpgUroczyste podjęcie gości miało miejsce, jak już wspomniałem, 27 września, o godzinie 20:00. My, jak to wschodzące gwiazdy piwnej blogosfery, lekko się spóźniliśmy. Otwierając drzwi Browariatu znaleźliśmy się w innym świecie:) Pierwsze co zobaczyliśmy to już całkiem spory tłum gości znajdujący się w strefie barowej. Ta część poza barem z czterema nalewakami (w stałej ofercie ma być pils i pszenica, pozostałe 2 nalewaki będą typowo rotacyjne), lodówką z piwami butelkowymi i bardzo ładną ekspozycją tych butelek nad barem, składa się z kilku miejsc siedzących przy stolikach i kilku hokerów przy bardze i wysokim kontuarze naprzeciw niego. Jest tam bardzo jasno, lecz również bardzo przyjemnie. Ciekawym akcentem jest mała witryna ze słodami Wayermana i szkłem Camba Bavaria.

Cała zabawa w klimat piwnego miejsca zaczyna się po przekroczeniu wąskiego przejścia po lewej stronie baru. Wkraczamy wtedy w bardzo przytulne rejony starej piwnicy, drewnianych beczek (używanych wcześniej do leżakowania piwa), wygodnych krzeseł i ław. Ta część składa się z kilku mniejszych i większych pomieszczeń. Jedno będzie w przyszłości robić na pewno duże wrażenie - skład podatkowy (czy tam celny). Dlaczego? Jest to spore pomieszcznie, w którym będą składowane piwa. Całość znajduje się za oszklonymi drzwiami, przez które będzie można zobaczyć co smakowitego wkroczy na krany i do lodówki w niedługim czasie.

Jesteście zapewne ciekawi dlaczego znajduje się tam takie pomieszczenie? Browariat będzie bezpośrednim importerem piw z małych niemieckich browarów - Camba Bavaria oraz Private Landbrauerei Schönram . Wg przepisów celnych i chyba podatkowych musi w tym wypadku posiadać takowe pomieszczenie.

http://www.braukon.de/typo3temp/pics/7af30b84ee.jpgCzęść oficjalna rozpoczęła się od poczęstunku lanym pilsem, rozmów z Właścicielami na temat lokalu, historii powstania i planów na przyszłość. Najciekawiej się zapowiadającym jest organizowanie spotkań z ciekawymi osobami związanymi z piwowarstwem (głównie gości zagranicznych).

I teraz to co najlepsze - degustacje. Było ich wiele. Piwa są, wierzcie mi, wyśmienite. Na żadnym sie nie zawiodłem. jest jedno ale (nie, nie chodzi o ejl). Strzeżcie się potworów. A właściwie Potworów - Firebeer (ekstrakt 17,5%, 8% alkoholu) oraz Imperial Black IPA. Szczególnie to drugie jest jak wilk (ekstrakt 20,2% i 8,5% alkoholu) w owczej skórze (niesamowicie łagodny smak pomimo 220 IBU i niesamowita pijalność). Degostacjie przebiegały w miłej i sympatycznej atmosferze. Wśród biesiadników byli Piortek i Remik z Piwa regionalne - Katowice Mariacka, Tomek z blogu Piwne Podróże, właściciele Browariatu oraz rotacynie kilka innych osób. Degustacje poszczególnych piw pojawią się na blogu gdy tylko będzie możliwość spokojnego zapoznania się z zawartością butelek i kranów. 

Co jest miłym prognostykiem, to przekąski którymi zostaliśmy poczęstowani tego wieczoru. I nie są to tylko typowe barowe przekąski. O nie. Smakowe masła, jakieś pyszne mazidło na bazie, bodaj, cammemberta, do tego pyszny chleb. Zapowiada się bardzo wyśmienicie: i piwo, i do piwa.

Degustacje i rozmowy trwały do bardzo późnych godzin nocnych, a  w niektórych przypadkach do wczesnych godzin rannych. Później zostało juz tylko wrócić do domu ...

W tym miejscu pozostaje już tylko podziękować za możliwość poznania tak ciekawych ludzi, spędzenia czasu w niesamowicie miłej atmosferze. Piwa, które mieliśmy okazję spróbować, były w tym przypadku tylko dodatkiem. Ważnym, niesamowicie smacznym, jednak tylko dodatkiem. Ludzie i amosfera tego spotkania - rewelacja! Dziękujemy!

Jeżeli jesteście ciekawi co się dzieje w Browariacie - lajkujcie ich profil fb - BROWARIAT.

I tak na przyszłość -  BRO, bądź WARIAT i odwiedź BROWARIAT!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz