wtorek, 24 września 2013

Imperial Oatmeal Stout na 1 dzień jesieni

Dziś przypada 1 dzień jesieni, dlatego dziś piwo na chłody i pochmurne dni :)

Double Oatmeal Stout, Holandia, Rooie Dop, butelka 0,33l – 18 zł

Jak dowiadujemy się z oficjalnej strony Rooie Dop to mały browar kontraktowy założony przez grupę piwnych pasjonatów w Utrechcie, gdzie znajduje się ich siedziba/piwnica w której warzą warki testowe. Natomiast piwa na sprzedaż powstają w innym i dobrze nam znanym holenderskim browarze de Molen. Jak sami mówią stawiają na wyraziste, agresywne smaki jakie sami preferują.

O tym, że uwielbiam stouty owsiane już kiedyś pisałem, a w tym przypadku mamy takowy w wersji imperialnej/podwójnej dlatego oczekiwania mam ogromne :) Etykieta bardzo elegancka, ładnie współgra z czerwonym kapslem (niestety golas). Informacji mamy sporo: chmiele(Columbus, Saaz), oczywiście płatki owsiane, 9,6% alkoholu i uwaga 25 lat ważności! Butelkowane 12.03.2013. Piwo ukazało się również w wersji limitowanej leżakowanej w beczkach po bourbonie – niestety w Polsce nie do zdobycia.

Barwa: bardzo ciemny brąz przechodzący w czerń.

Piana: niska, drobnoziarnista, beżowa. 0.25/0.5

Zapach: rodzynki, śliwki, lekka kremowa czekolada, wanilia. Na horyzoncie odrobina alkoholu w przyjemnej formie. 0.75/1

Smak: bardzo intensywny smak zmieszanego palonego słodu z kawą, a w około owoce zwłaszcza rodzynki, śliwki. Bardzo przyjemna nuta waniliowa i element pasieczny (nazywam tak charakterystyczne połączenie miodu, kitu, pyłku – kto nie pracował przy pszczołach nie będzie wiedział o co chodzi). Co rzadko spotykane przy tym stylu delikatnie wyczuwalny jest również chmiel. Goryczka na średnim poziomie w stronę wysokiego. Piwo mimo swojej aksamitności ma w sobie coś szorstkiego, wyczuwalnego na języku. 7/8

Stosunek ceny do jakości: ok 15 zł było by optymalnie, ale jest na tyle dobre iż nie wykluczam ponownego zakupu. 0.25/0.5

Uwagi: minimalnie rozgrzewające.

Ocena: 8.25/10

Piwo na bardzo wysokim poziomie, aczkolwiek pijałem już smakowo podobne dlatego nie było „efektu wow”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz