czwartek, 15 sierpnia 2013

Toast za Marszałka wznoszony Chateau z Artezanu

Chateau, Polska, Artezan, butelka 0,5l – 10 zł

Recenzję tego piwa zapowiadałem już w dniu premiery. Niestety, gdy piłem to unikalne piwo pierwszy raz (w wersji lanej w krakowskiej Omercie) byłem nieco przeziębiony, a sporządzone notatki nie były satysfakcjonujące. Z degustacją wersji butelkowej czekałem na specjalną okazję, która wreszcie się nadarza. Dziś obchodzimy rocznicę wydarzenia jednogłośnie uznawanego przez historyków za jedną z najważniejszych bitew w dziejach świata. To nie tylko święto ostatniego wielkiego zwycięstwa oręża polskiego, ale święto najwybitniejszego z Polaków odrodzonej Polski. Jak pisze Waldemar Łysiak: „Dzień Marszałka Piłsudskiego to dzień „cudu nad Wisłą”. Odparcie przez żołnierza polskiego bolszewii, co pragnęła ujarzmić Europę. Komendant przygotował bitwę i Komendant dowodził. Wieczna mu za to chwała i narodowa wdzięczność”. Dlatego dziś wznoszę toast za Marszałka! Sława Komendancie!

Czas na konkrety: jest to piwo w stylu Flanders Red Ale (Flamandzkie Czerwone Ale), dojrzewające w sprowadzonej z Francji dębowej beczce po winie bordeaux. Jego zdobycie było nie lada wyzwaniem do sklepów trafiło 240 numerowanych butelek i jeżeli dobrze pamiętam cztery kegi. Nam udało się spróbować zarówno wersji lanej (Omerta), jak i teraz butelkowej(Strefa Piwa sklep) tylko dzięki wizycie w dniu premiery w Krakowie. Sama etykieta prezentuje się bardzo ładnie i nawiązuje do win. Każda z butelek opatrzona jest indywidualnym numerem – moja ma nr 216. Piwo jest refermentowane tak więc czas, który upłyną od premiery powinien wyjść mu na dobre. Do tego 17% ekstraktu i 6,5% alkoholu. Dla osób które chciały by wiedzieć jak smakuje klasyczne Flanders Red Ale polecam recenzję Duchesse de Bourgogne.

Barwa: ciemnoczerwona, opalizująca.

Piana: minimum tworzy się przy nalewaniu i natychmiast znika. 0/0.5

Zapach: winny, lekko kwaskowaty, owocowy (wiśnia, śliwka, czerwona porzeczka). 0.75/1

Smak: przyjemny, acz nieco płaski bukiet nut winnych, owocowych (dominuje czerwona porzeczka, wiśnia). Pod sam koniec bardzo delikatnie odzywają się drożdże. Trunek kwaskowaty, ale pojawiają się również słodkie akcenty. Goryczka niewielka, nieco cierpka. 5.5/8

Stosunek ceny do jakości: jak na tak niszowe piwo to cena jest do zaakceptowania. 0.5/0.5

Uwagi: niskie wysycenie, czyni piwo bardzo pijalnym.

Ocena: 6.75/10

Piwo trzeba uznać za eksperyment udany, aczkolwiek nie ukrywam, że liczyłem na nieco więcej. Jest dobrze, ale oczekuję iż następna edycja będzie lepsza. 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz