wtorek, 20 sierpnia 2013

Koźlak i koźlak lodowy na przykładzie Aventinus z browaru Schneider & Sohn

W dzisiejszym wpisie porównanie piwa Aventinus w wersji lodowej, oraz klasycznej, czyli tej która jest zamrażana do odmiany eis. Przekonamy się czy poza większą ilością alkoholu piwo zyskuje na tym co najważniejsze, czyli walorach smakowych.

Aventinus Weizen-eisbock, Niemcy, Schneider & Sohn, butelka 0,33l – 12 zł

Koźlak lodowy to piwo o skomplikowanym procesie warzenia, charakteryzującym się zamrożeniem klasycznego koźlaka i usunięciem zamarzniętych kryształków lodu. Powoduje to zmniejszenie zawartości wody, a co za tym idzie zwiększenie zawartości alkoholu i intensywności walorów smakowych (zarówno pozytywnych jak i negatywnych). Prezentowane dziś piwo nie jest klasycznym koźlakiem, lecz jego dużo lepszą wersją czyli koźlakiem pszenicznym. Etykieta na przyzwoitym poziomie, a na niej wszystko po niemiecku więc zrozumiałem tylko zawartość alkoholu 12% i datę produkcji 31.07.2012 czyli degustowane piwo ma ponad rok, termin ważności upływa w 2017 roku tak więc jest to trunek przeznaczony do długiego leżakowania.

Barwa: ciemny błotnisty brąz, ze sporym zmętnieniem i osadem.

Piana: niska, średnio pęcherzykowa, szybko znika. 0/0.5

Zapach: silne bardzo przyjemne dla nosa owoce będące różnorodna mieszanka min. czereśni, śliwek, rodzynek. Wszystko to w pralinowej otoczce, z minimalną nuta alkoholu w likierowej formie. 1/1

Smak: bardzo zbliżony do aromatu czyli intensywne nuty owocowe: śliwka, rodzynki nieco czereśni otoczone mleczną czekoladą. Piwo jest idealnie słodkie, a goryczka bardzo niska. Wszystko to jest bardzo smaczne, ale całość kompozycji psuje bardzo silny alkohol, który w tym stylu może być wyczuwalny, ale nie aż tak mocno. 5.75/8

Stosunek ceny do jakości: zważywszy na skomplikowany proces warzenia, cena jest uzasadniona, a smak wart spróbowania. 0.5/0.5

Ocena: 7.25/10

Gdyby nie bardzo silny alkohol piwo dostało by dużo wyższą ocenę. Mimo tej wady polecam zakup. Dobrym rozwiązaniem wydaje się również potrzymanie piwa przez dłuższy czas w piwnicy co powinno skutkować zmniejszeniem nuty alkoholowej.

Unser Aventinus TAP 6, Niemcy, Schneider & Sohn, butelka 0,5l – 8 zł

Wersja klasyczna piwa, które jest podstawą opisanego powyżej Aventinus Weizen-eisbock. 8,2% alkoholu, data rozlewu 31.01 13 rok.

Barwa: ciemny brąz, z wyraźnym zmętnieniem.

Piana: dość obfita, sztywna o średniej, ale bardzo solidnej konstrukcji ziarnistosci. Trwały gruby kozuch. 0.5/0.5

Zapach: owocowy miks w stylu kremu owocowego z lekka czekoladą. Bardzo przyjemny, ale niezbyt intensywny. 0.5/1

Smak: bardzo przyjemne połączenie swojskich owoców z pszenicą, bananem i odrobiną czekolady. Delikatna słodycz spotyka się z nieco mocniejszą kwaskowatością i jest kontrowana przez lekką goryczkę z odrobina chmielu. Po dolaniu końcówki pojawiły się lekkie nuty drożdżowe. W samej końcówce po ogrzaniu minimalnie ujawnia się do tej pory dobrze schowany alkohol. 6.5/8

Stosunek ceny do jakości: warto. 0.5/0.5

Ocena: 8/10

Jakie z tego wnioski? Zasadniczo oba piwa są bardzo smaczne, ale w wersji lodowej alkohol niestety jest na poziomie nie do zaakceptowania. Jestem jednak przekonany, że piwo po dłuższym leżakowaniu się ułoży, a alkohol zostanie przykryty przez pozostałe smaki. TAP 6 na pewno na chwile obecną jest piwem smaczniejszym i pijalniejszym, ale podrasowany lodowy bukiet ma również wiele do zaoferowania, a z czasem może być wręcz wyborny. Polecam oba trunki i zrobienie sobie podobnej degustacji porównawczej. Pijemy oczywiście w odwrotnej kolejności niż w opisie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz