wtorek, 30 lipca 2013

Oficjalna kompromitacja F.C. Barcelony!

Estrella Official Beer of FC BARCELONA, Hiszpania, Damm, puszka 0,5l – 2.44 zł

Z okazji wizyty w Polsce i dzisiejszego spotkania mojego ukochanego klubu z Lechią Gdańsk ocena oficjalnego piwa F.C. Barcelony. Piwo umieszczono w bardzo ładnej, lekko matowej puszcze z herbem klubu na której praktycznie brak informacji, dowiadujemy się tylko zawartości alkoholu – 4,6%. Estrella to koncernowy lager więc nie liczę na pozytywne doznania i przyznaję, że trunek kupiłem dla puszki.

Barwa: bardzo jasna, wręcz wyblakła żółć. Piwo klarowne.

Piana: dość obfita, nawet utworzył się mały czepiec, ale szybko się dziurawi i opada, przy czym kozuch utrzymuje się dłużnej, o średniej ziarnistości . 0.25/0.5

Zapach: silnie słodowy, słodki, koncernowy. Niezbyt przyjemny. 0/1

Smak: ojojoj zakładałem, że będzie źle, ale jest wręcz tragicznie. Słodki, wodnisty koszmarek! Odrobina słodowości, leciutkie muśnięcie mokrego kartonu i goryczka, której z zasadzie nie ma. 1.5/8

Stosunek ceny do jakości: przy tym piwie rodzimy Harnaś czy Tyskie to piwa z wyższej półki. Mimo wszystko jeżeli jesteś kibicem Barcy to i tak kupisz dla puszki :) 0/0.5

Uwagi: piwo można zakupić w tym tygodniu w sieci dyskontów Lidl.

Ocena: 1.75/10

Mam nadzieję, że piłkarze dziś staną na wysokości zadania i równie bezwzględnie potraktują gdańszczan jak ja to piwo. Rozumiem, że browar płaci klubowi, aby być tym „oficjalnym”, ale Duma Katalonii powinna się wstydzić tego piwa!

sobota, 27 lipca 2013

Przegląd porterów krajowych 8 – Ciechan Porter 22 edycja 2013

Ciechan Porter 22, Polska, Browar Ciechan, butelka 0,5l – 6,25 zł

Wreszcie jest, długo wyczekiwana nowa warka porteru z Ciechanowa o zawartości alkoholu 9% przy 22% ekstraktu. Standardowa wersja była już opisywana i znajdziecie ją tutaj. Wypuszczanie nowej warki porteru w lipcu wydaje się dziwne, ale ma w sobie trochę racjonalności. Mianowicie piwa w tym stylu lubią długie leżakowanie, dlatego kupując piwo teraz i trzymając je do zimy otrzymamy trunek jeszcze lepszy niż wypity od razu. Zastanawia jednak krótka dada ważności – jedynie do 09.01.2014 roku. Etykieta w złoto-czarnej kolorystyce prezentuje się świetnie, ale razi napis: „prawdziwy porter uwarzony bez ulepszaczy”. Butelkę zdobi nowa seria kapsli z napisem „Browar Ciechan, browarem 10lecia”.

Barwa: czarna, pod mocne światło rubinowe refleksy. 0.5/0.5

Piana: średnio intensywna, brązowa, drobnoziarnista o kremowej konsystencji. Trwały kożuch. Jak na tą zawartość alkoholu bardzo dobra. 0.5/0.5

Zapach: toffi, lekkie owoce, nieco słodkiej słodowości. Aromat o niskiej intensywności. 0.25/0.5

Smak: palony słód, suszone owoce, silna gorzka czekolada, toffi. Bukiet bogaty i pełny. Całość słodka, ale nie jest to ulepek. Goryczka o średniej intensywności i palonym charakterze. Zaskakująco ułożone jak na świeże piwo. 7/8

Stosunek ceny do jakości: warto kupić i to kilka sztuk. 0.5/0.5

Uwagi: odrobinę cierpkie odczucie w ustach. Trunek oleisty.

Ocena: 8.75/10

Piwo wyśmienite! O niebo lepsze od ich zwykłego porteru z Ciechanowa i o niebo lepsze od większości piw w tym cyklu. Na chwilę obecną zdecydowany lider Przeglądu, a do końca zostały już tylko trzy piwa.

piątek, 26 lipca 2013

Urodzinowe specjały część 1 - Trappistes Rochefort 10

  Trappistes Rochefort 10, Belgia, Brasserie Rochefort, butelka 0,33 – 15 zł

Minęła 24 więc czas na jedną z dwóch zaplanowanych na dziś specjalnych urodzinowych degustacji. Oczekiwania mam przeogromne, ale czy może być inaczej, gdy pije się piwo z 7 miejsca TOP 50 Ratebeer? Z tego browaru omawiałem już Rochefort 8, tam również słów kilka o akcji ratowania źródeł wody browaru i petycja w tej sprawie do podpisania. 10 to najmocniejsze piwo mnichów (11,3%), uwarzone w stylu Quadrupel. Charakterystyczna bardzo elegancka etykieta i dedykowany kapsel z "10".

Barwa: ciemny brąz, ze sporym zmętnieniem i pływającymi drobinkami drożdży/przypraw.

Piana: o umiarkowanej obfitości, średniej ziarnistości z tendencją do powiększania się, szybko redukuje się do dziurawego kożucha. Słaba, ale wysoka zawartość alkoholu to usprawiedliwia. 0/0.5

Zapach: nieco owoców, marmolada śliwkowa, odrobina czekolady. Aromat o bardzo niskiej intensywności. 0.25/1

Smak: kruche ciasteczka owsiane z przyprawami, nuty owocowe (suszona śliwka, wiśnia), ale przede wszystkim posmak brzoskwini, odrobina rodzynek i niewielka ilość czekolady. Wszystko to z wyraźną podbudową słodową. Kwaskowatość, dobrze współgra z lekka słodyczą. Goryczka nie jest silna, ale wpasowuje się w całość. Alkohol schowany, ale mimo wszystko wyczuwa się jego obecność. 6.5/8

Stosunek ceny do jakości: piwo dobre i warte spróbowania, ale tańsza 8 jest smaczniejsza. 0.25/0.5

Uwagi: rozgrzewające.

Ocena: 7/10

Po pierwszych 2-3 łykach smak wydał mi się nieco ubogi, ale z każdym kolejnym odkrywałem coś nowego. Mimo wszystko nie jest to tak dobre piwo jakiego się spodziewałem. Recenzowana wcześniej 8ka (pomijając punkty karne) była zdecydowanie smaczniejsza. Co by jednak nie mówić piwo i tak na wysokim poziomie, a jego spróbowanie to obowiązek każdego piwosza.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Korsykańskie piwo z dodatkiem kasztanów!

Pietra, Francja, Brasserie Pietra, butelka 0,33l – 13zł

Ten korsykański vienna lager (zazwyczaj styl bardzo nudny) jest wyjątkowy z jednego powodu – przy jego warzeniu wykorzystuje się mączkę kasztanową. Jadalne kasztany są miejscową specjalnością, a wyspa wręcz z nich słynie. Osobiście jadłem kasztany tylko raz i nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia.

Etykieta przyjemna, ale nie powalająca. Bardzo ładnie wygląda motyw monet z wizerunkiem kasztana, szyszki chmielu i zboża. Podano tylko informację o kasztanach i alkoholu 6%. Dedykowany kapsel.


Barwa: bursztynowa bez mała klarowna.

Piana: obfita, biała, w zdecydowanej większości drobnoziarnista. Oblepia szkło. 0.5/0.5

Zapach: charakterystyczny słodowy aromat jasnych lagerów z dodatkiem ostrzejszych nut. 0.5/1

Smak: słodowy z odrobiną chmielu. Nietypowe, ale ostre nuty pikantne, łączące się z wyraźną goryczką. Jest jakiś nie do końca zidentyfikowany posmak, więc może wraz z pikantnością to efekt kasztanów. 4.25/8

Stosunek ceny do jakości: cena wygórowana, płacimy za to iż piwo ciekawostką. Dobre, ale nie warte tej ceny. 0/0.5


Ocena: 5.25/10

Jak na nudny styl jakim jest lager wiedeński to piwo prezentuje się całkiem przyzwoicie. Ciężko mi jednoznacznie ocenić wpływ mąki kasztanowej na smak, ale zasadniczo nie ma tu nowych rewelacyjnych doznań. Patrząc przez pryzmat ceny piwo można sobie swobodnie darować.

sobota, 20 lipca 2013

BrewDog kontra Flying Dog, czyli International Arms Race!

Dwa kontrowersyjne, lubiące skandale i zaskakujący marketing  browary postanowiły stanąć do pojedynku! W dobie piwnych kolaboracji i wszelakich współpracy taki pojedynek to na pewno rozwiązanie zaskakujące i z marketingowego punktu widzenia trafne.  Celem tego starcia było uwarzenie bardziej goryczkowego piwa w stylu IPA, bez użycia chmielu, dlatego też na etykiecie znajduje się napis ZERO IBU IPA.

Z racji nietypowego pojedynku, oceny będą nieco inne niż zawsze. 

International Arms Race, USA, Flying Dog, butelka 0,355l – 13,50 zł


Etykieta: wściekłe, boksując się, aż do krwi świnio-psy pasują do konwencji pojedynku i psów w nazwie browarów. 0.5/05

Barwa: pomarańczowa w stronę miedzianej, lekkie zmętnienie. Niestety mętność jest bardzo dziwna, niejednolita, pływają farfocle. 0.25/0.5

Piana: bardzo niska, błyskawicznie obada do zera 0/0.5

Zapach: pierwsze skojarzenie – liść laurowy!! zapach ziołowy, jakiś syrop z dzieciństwa, lekka słodycz. Dobra intensywność, ale mnie nie do końca pachnie to przyjemnie. 0.25/0.5

Smak: zioła, nuty żywiczne, posmak syropu i liść laurowy. Goryczka jest naprawdę intensywna, ma bardzo nietypowy posmak liścia laurowego (moc 0.5/0.5, charakter i posmak 0.25/0.5). Niestety do mnie ta mieszanka nie przemawia i bardziej niż z piwem kojarzy mi się ze wspomnianym lekarstwem. 3.5/8

Stosunek ceny do jakości: mimo iż jest tańsze od swojego przeciwnika o 2 zł, to pomijając kwestie pojedynku zdecydowanie nie jest warte swojej ceny. 0/0.5

Uwagi: bardzo niska pijalność, smak zdecydowanie nie kojarzy się z IPA, pisząc bez ogródek - nie smakuje mi.

Ocena: 4/10

Ocena do pojedynku: 5.25/11.25


International Arms Race, Szkocja, BrewDog, butelka 0,33l – 15,50 zł


Etykieta: niby ładna, ale pasuje do RIS, czy porteru – graficznie i kolorystycznie niedopasowana do wyścigu zbrojeń. 0.25/05 

Barwa: miedziana, klarowne 0.5/0.5

Piana: niska, zwiewna, drobnoziarnista, opada szybko i redukuje się do obręczy. 0.25/0.5

Zapach: nuty korzenne, ziołowe, owocowe (coś jak gruszka), mniej intensywny, ale dużo przyjemniejszy niż o konkurenta 0.5/0.5

Smak: pierwsze odczucie to ulga – piwo jest zdecydowanie smaczniejsze!! Same smaki są trudne do nazwania, na pewno występują nuty ziołowe, iglasto-żywiczne, jakiś posmak owocowy (jeżyny? gruszka?). Goryczka zdecydowanie słabsza, ale ma przyjemniejszy charakter przywodzący na myśl igły z choinki (moc 0.25/0.5, charakter i posmak 0.5/0.5). 4.75/8 

Stosunek ceny do jakości: droższe, minimalnie mniejsza pojemność, ale zdecydowanie smaczniejsze. Mimo wszystko niewarte takiej ceny. 0/0.5 

Uwagi: pije się przyjemnie, ale bez większej ekstazy. 

Ocena: 6/10

Ocena do pojedynku: 7/11.25

Panie i Panowie!! W międzynarodowym wyścigu zbrojeń, poprzez nokaut techniczny wygrywa BREW DOG!!!! Należy podkreślić jednak, że obaj przeciwnicy nie zachwycili, a zamiast zaciętej wojny, byliśmy światkami co najwyżej barowego mordobicia.

czwartek, 18 lipca 2013

Ratujemy źródła wody browaru Rochefort

Dziś recenzja, która miała przed publikacją odczekać swoje w kolejce, ale wpis Kopyra skłonił mnie do zmiany decyzji. Przyłączam się do apelu o ratowanie źródeł wody jednego z najsłynniejszych browarów belgijskich i was zachęcam do tego samego! Pamiętajmy, że Belgia to nie polska i tam takie inicjatywy mają szansę powodzenia!  Pamiętajmy, że woda w przypadku małych tradycyjnych browarów ma dyzy wpływ na smak piwa.

Petycja do podpisania!


Teraz dowód, że browar warto ratować:

Trappistes Rochefort 8, Belgia, Brasserie Rochefort,  butelka 0,33 – 12 zł

O piwach trapistów napisano już setki wpisów i artykułów dlatego przejdę od razu dorzeczy. Rochefort 8 to
piwo w stylu Belgian Strong Ale. Etykieta klasyczna dla browaru z numerem piwa, do którego odwołuje się również kapsel. Z istotnych informacji podano tylko zawartość alkoholu - 9,2%.

Szok i niedowierzanie! Piwo po odkapslowaniu po prostu wyskoczyło z butelki zalewając wszystko w około. Karne – 0.5 do oceny.

Barwa: ciemno brązowa, pływa sporo drobinek. Nad powierzchnią unosi się dziwny jednolity pas piwa jaśniejszego... Karne - 0.25

Piana: poza wspomnianym wybuchem tworzy się obfita, ale bardzo brzydka, grubo ziarnista, dziurawa. Błyskawicznie opada i redukuje się do obręczy. 0/0.5

Zapach: ciasteczka z przyprawami, daktyle, rodzynki, owoce w czekoladzie. Delikatne nuty winne z lekkim zabarwieniem rumowym (dziwnie brzmi, ale tak mi się to kojarzy). Intensywny, wspaniały! 1/1

Smak: Podobnie jak w aromacie dobrze przyprawione ciasteczka owsiane (z nuta cynamonu i wanilii), daktyle, rodzynki, owoce. Dodatkowo mleczna czekolada, orzechy. Całość stanowi wyborny bukiet smakowy. Jedynym mankamentem jest wyraźnie wyczuwalny alkohol. Całość przyjemnie słodka, co idealnie uzupełnia goryczka o średniej intensywności i lekko chmielowym charakterze. 7.25/8

Stosunek ceny do jakości: pomijając nieprzyjemny początek piwo warte swojej ceny. 0.5/0.5

Uwagi: lekko rozgrzewające, typowo degustacyjne piwo.

Ocena: 8/10

Recenzja pełna kontrastów: z jednej strony karne punky za wygląd i wybuch, z drugiej przepyszne piwo o cudownym smaku i aromacie! Może po prostu piwo było źle przechowywane w sklepie lub hurtowni.  Na pewno do niego wrócę, a i Wam polecam zakup.

wtorek, 16 lipca 2013

Miało być tak smacznie, czyli jak nie powinien smakować czekoladowy stout

Organic Chocolate Stout, Anglia, Samuel Smith's, butelka 0,55l – 14 zł

Samuel Smith Old Brewery to browar w Tadcaster założony w 1758 roku, co czyni go najstarszym w hrabstwie Yorkshire. Browar szczyci się używaniem tych samych drożdży od XIX, stosowaniem tradycyjnych kwadratowych kamiennych kadzi fermentacyjnych, własnym ujęciem wody. W lokalnych pubach piwo podawane jest z dębowych beczek, a dowożone jest tam za pomocą konnego powozu. Bardzo podoba mi się takie podejście do tradycji i kontynuowanie historycznych rozwiązań. Wszystkie piwa tam warzone są ekologiczne, czyli wytwarzane z naturalnych składników, bez użycia chemii, mogą je spożywać weganie. Nie znalazłem informacji o rocznej produkcji, ale sam browar jest niewielki.

Etykieta i butelka prezentują się bardzo ładnie. Kapsel z logiem browaru. Z istotnych informacji podano jedynie zawartość alkoholu (5%) i temperaturę serwowania – 11 stopni.

Barwa: czarna, pod mocne światło ciemny rubin.

Piana: obfita, beżowa, drobno i średnio ziarnista, dość trwała. 0.5/0.5

Zapach: czekoladki nadziewane z bombonierki, polewy do lodów, odrobina owoców. Niestety nie pachnie to wszystko naturalnie. 0.25/1

Smak: silne nuty owocowe z wyróżniającą się wiśnią. Aromat czekoladowy nieco lepszy niż w zapachu, ale nadal nie jest zadowalający. Nie jest to smak prawdziwej czekolady, a sztucznego substytutu. Odrobina wanilii, również w formie sztucznej i mało porywającej (jak krem w kiepskich markizach). Całość jest za słodka i jest to słodycz, nieprzyjemna, jednoznacznie kojarząca się z cukrem. Wyczuwalna odrobina kwaskowatości. Goryczka bardzo niska, ustępuje miejsca słodkości. 2.75/8

Stosunek ceny do jakości: kupując to piwo byłem zadowolony 14 zł za butelkę 0,55 czekoladowego stoutu wydawało się bardzo dobrą stawką. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo przykra, a piwo niewarte tych pieniędzy. 0/0.5

Uwagi: trudno mi uwierzyć, że piwo z 97 punktami na Rate Beer jest tak słabe.

Ocena: 3.5/10

Względem tego piwa miałem bardzo duże oczekiwania, gdyż uwielbiam piwa w tym stylu. Niestety doznałem sporego rozczarowania, a co za tym idzie odradzam zakup. Sam mam jeszcze 3 piwa z tego browaru i mam nadzieję, że zatrą one niekorzystne wrażenie.

sobota, 13 lipca 2013

Tekst na życzenie czytelników, czyli gdzie ja kupuje to piwo!

Wiele osób zwracało się do mnie z zapytanie: „gdzie Ty te wszystkie piwa kupujesz?”. Ten tekst ma być pewnego rodzaju odpowiedzią na to pytanie kierowaną do mieszkańców Zagłębia i Śląska. Postaram się przedstawić Wam najciekawsze sklepy w okolicy w których kupuje piwa.

Katowice jako miasto wojewódzkie stanowi główne źródło piwnego zaopatrzenia. W samym centrum znajdują się aż 5 sklepów z piwami z małych i średnich browarów.
Największy wybór piw z Polski i ze świata znajdziecie w sklepie Piwa Regionalne przy ulicy Mariackiej 3. Fachowa obsługa, największy wybór trunków, piwne akcesoria czynią sklep nr 1 wśród opisywanych. O tym co akurat w sklepie się znajduje możecie się dowiedzieć ze strony: http://piwa-regionalne.com.pl/
Warto podejść również na ulicę Plebiscytową 13 gdzie po zmianie właściciela odradza się sklep Whisky and Spirit, a w nim min. piwa z Belgii, Niemiec, Czech, Polski. Można tam nabyć min. prawdziwą perełkę jaką jest Zakazany Owoc. Obecnie ilość piw nie powala na kolana, ale właściciel zapowiada, że oferta będzie się stale zwiększać.
Piwa z Polski, Niemiec czy Czech można kupić również niedaleko Placu Andrzeja na ul. Żwirki Wigury 13.

Drugim pod względem piwnej atrakcyjności jest sklep Świat Piwa mieszczący się w Tychach przy ulicy Bacha 3D. Bardzo bogaty wybór piw z całego świata, koszulki, szkło itd. Cenowo prezentują się nieco lepiej niż sklepy z Katowic. Niestety do Tychów mam dość daleko, więc w sklepie nie bywam za często. Profil na FB: www.facebook.com/swiat.piwa.3?fref=ts

Jeżeli tylko jestem w Bytomiu punktem obowiązkowych jest Piwomania ze sporym wyborem piw z Polski, Czech, Niemiec, Ukrainy czy Wielkiej Brytanii. Sklep znajduje się w centrum w zaułku za marketem Agora przy ulicy Browarnianej 2. Profil na FB: www.facebook.com/pages/Piwomania/138604416198243?fref=ts

W Będzinie po piwo najlepiej udać się na osiedle Syberka, gdzie w sklepie spożywczym na placyku ala targowym koło kościoła (ul. Chmielewskiego budka 5, ale to kościół jest bardzo charakterystycznym punktem) można dostać piwa z polskich browarów (min. AleBrowar), ale bywają też świetne piwa litewskie.

W Dąbrowie Górniczej trunki niszowe można nabyć w sklepie Świat Alkoholi przy ulicy Kościuszki 36.

W Sosnowcu monopolowy z interesującymi piwami znajduje się w ścisłym centrum na samym początku Alei Zwycięstwa. Pinte czy AleBrowar można też dostać w całodobowym sklepie "Promil" na Pogoni (Sucha 4b).  Piwa na wynos w niższej cenie można kupować również w Barze Rino przy ulicy Pawiej 6.

Miejsc w których można zrobić ciekawe zakupy jest oczywiście dużo więcej, ale ograniczyłem się do tych z największym wyborem i dobrą lokalizacją. Jeżeli znacie inne dobre sklepy piwne w okolicy piszcie pod tym wpisem. Jeżeli szukacie konkretniejszych informacji, albo sklepu w mieście o którym nie napisałem dajcie znać pod tym tekstem, a ja coś wyszukam ciekawego:)

czwartek, 11 lipca 2013

Przegląd porterów krajowych: Grand Chili

Grand Chili, Polska, Amber, butelka 0,5l -5,2 zł

Premiera porteru w lato, przy 30 stopniach ciepła do tego z dodatkiem również rozgrzewającego chilli wydaje się bardzo dziwnym pomysłem, ale piwo jest już na sklepowych półkach to i będzie recenzja na blogu. Parametry piwa jednoznacznie wskazują iż jest to ta sama baza piwa co w klasycznym Grand Imperial Porterze, do której dodano „naturalny aromat z papryki chili”, pozostałe parametry te same: 8% alkoholu i 18,1% ekstraktu.

Barwa: czarna, pod mocne światło minimalne przebłyski.

Piana: jasno beżowa, drobnoziarnista (z tendencjami do rozszerzania się), o średniej obfitości. Trwały kożuch. 0.5/0.5

Zapach: palony słód, odrobina czekolady, wyraźna śliwka, nieco nut paprykowych. Aromat mało intensywny. 0.5/1

Smak: no, no! Chili daje o sobie znać – ostra, paląca nuta jest naprawdę ognistym uderzeniem, które pali w gardło. W słodkawym tle nieco nut czekoladowych czy wręcz kakaowych, owocowych. Palona goryczka jest przysłonięta przez chili. 4.25/8

Stosunek ceny do jakości: cena jest przystępna, a zawartość butelki zgodna z etykietą. 0.5/0.5

Uwagi: palące, rozgrzewające o bardzo niskiej pijalności.

Ocena: 5.75/10

Piwo w zasadzie jest dokładnie tym czym o czym informuje nas etykieta, a dodatek chili to nie chwyt marketingowy tylko dominujący element smaku. Zdecydowanie nie nadaje się jednak na upalne dni – jesień, zima to pory roku do których pasuje to piwo idealnie, przy 27 stopniach człowiek bardzo się meczy degustując taki trunek. Planowanie i marketing w browarze Amber bardzo kuleje. Jako ciekawostkę warto spróbować, polecam zwłaszcza osobą lubiącym pikantne smaki. Poczekajcie jednak z degustacją na chłodniejsze dni.

wtorek, 9 lipca 2013

Różane, Koperkowe, Kawowe, Letnie czyli co pija się w Czechach

Wszystkich, którzy jeszcze nie czytali części pierwsze zapraszam do zapoznania się z opisem - Festivalminipivovarů na Pražském hradě. W tej części przedstawię kilka najciekawszych w mojej opinii piw tam zdegustowanych. Wszystkie piwa były dostępne w cenie biletu. Ocena w skali od 1 do 6 - całościowa. Notatki są krótkie i czasami nie zawierają jakiejś informacji, ale wraz z oceną stanowią podpowiedź czego warto spróbować. 

Pivovarský dům Praha - Kopřivový Ležák

Piwo koperkowe, najdziwniejsze z prezentowanych na festiwalu.
Barwa jasno zielona, opalizująca.
Piana bardzo obfita, drobnoziarnista, trwała, o zielonkawej barwie.
Aromat bardzo intensywny – koperek, zioła, trawa cytrynowa.
Smak stanowi mniej intensywne odbicie aromatu, osadza się w ustach i długo utrzymuje.
Bardzo ciężko mi ocenić to piwo, z jednej strony warte spróbowania i dość przyjemne w smaku, ale z drugiej nie potrafił bym tego pić w większej ilości niż festiwalowa szklaneczka. 

 Pivovarský dům Praha - Kávový Ležák

Piwo kawowe.
Barwa rubinowa  
Piana beżowa, drobnoziarnista 
Aromat bardzo przyjemny zapach cappuccino
Smak palony słód z wyraźnymi nutami kawowymi w stylu  cappuccino
Ocena +4/6 

  Břevnovský klášterní pivovar sv. Vojtěcha - Imperial Pilsner

Bardziej "wypasiona" wersja klasycznego pilsa. 20% ekstraktu, 45 IBU, niestety nie podano alkoholu, ale na internecie znalazłem informację o 8,5%. Moje pierwsze spotkanie z tym style, oczekiwania oczywiście duże.
Barwa złota 
Piana szybko redukuje się do kożucha
Aromat słodowy z nutami chmielowymi
Smak dominuje wyraźna słodowość i płynąca od niej słodycz, obecne nuty chmielowe z ziołowym posmakiem. Niestety całość psuje bardzo intensywny alkohol w spirytusowej formie. 
Ocena -3/6


U Medvídků - Růženka

Piwo pszeniczne warzone z dodatkiem róży, kwiatów i ziół 
Barwa różowa, piwo mętne
Piana średniej wysokości i białej barwie
Aromat owocowy z wyraźnymi jabłkami, gruszkami z kompotu
Smak ponownie owoce z jabłkiem i gruszką, nuty różane. Całość lekka orzeźwiająca, nieco kwaskowata. 
Ocena +5/6 Polecam! Idealne piwo na upały

 Pivovar Matuška - California Pale Ale

Jadąc do Pragi właśnie na ich piwa byłem najbardziej nastawiony, gdyż w Polsce są praktycznie niespotykane. Browar przez wielu uważany za najlepszy w Czechach.
Barwa jasnozłota, opalizująca

Piana drobnoziarnista, biała, utrzymuje się trwały kożuch.
Aromat chmiel z delikatnymi cytrusami
Smak ehm i tu moja notatka sprowadza się do: lżejsza wersja Raptora z delikatną goryczką. Gdy tylko opracuję opis Raptora dodam tutaj link.
Ocena 5/6

Pivovar Antoš - Tlustý Netopýr

Żytnia IPA chmielona 4 rodzajami chmielu. Moje pierwsze spotkanie z IPA na żytnim słodzie wypadło bardzo pozytywnie.
Barwa ciemnozłota, mętna.

Piana niska, drobnoziarnista, szybko redukuje się do pierścienia.
Aromat owoce egzotyczne, nuty trawiaste, żywiczne, lekko słodowy. Bardzo przyjemny.
Smak słodowa podstawa z wyraźnym wpływem słodu żytniego. Nuty chmielowe: trawiaste, owoców egzotycznych, cytrusów. Dość wysoka goryczka o chmielowym charakterze. 
Ocena 5/6

Pivovar Herold Březnice - Pšeničny kvasnicový ležák

Pszeniczny lager kojarzy mi się do tej pory bardzo źle z  ze wzg. na Książęce pszeniczne z Tychów. Czeska interpretacja jest o niebo lepsza, bardzo pijalna i smaczna.
Barwa słomiana z lekkim zmętnieniem.

Piana biała, obfita, drobno i średnio ziarnista.
Aromat goździki, drożdże. Kwaskowate.
Smak wyraźny banan, goździk. Bananowa słodycz współgra z kwaskowatością o cytrusowym charakterze.
Ocena 5/6

Nomád - Easy Rider

Latający browar Nomád to obok wspomnianego wyżej Matušk chyba najciekawszy przedstawiciel czeskiej piwnej rewolucji. Easy Rider'a chciałem spróbować od dawna i nie zawiodłem się.
Barwa błotnisty pomarańcz.

Piana sztywna, o kremowej barwie i maksymalnie drobnoziarnista.
Aromat owoce z nutami egzotycznymi, delikatny, ale bardzo przyjemny.
Smak sok z pomarańczy, owoce, słodko-kwaśne z delikatną goryczką. Świetne!
Ocena +5/6

Chmelařský Institut - Czech IPA 14,5%

Jeżeli wszystko dobrze zrozumiałem to ChI jest nie tylko browarem, ale i hodowcą chmielu, co potwierdzał by pięknie wydany biuletyn o czeskich chmielach, z bardzo fachowym omówieniem poszczególnych gatunków.  Sama Czeska IPA została na chmielona przy użyciu: Premiant, Kazbek i Vital.
Barwa złoto pomarańczowa.

Piana o średniej obfitości, drobnoziarnista, znaczy szkło.
Aromat o niskiej intensywności: owoce ze śmietaną, kremem.
Smak nuty owocowe, truskawkowe, mieszają się z typowym chmielem, oraz przyjemnym aromatem śmietankowym.
Ocena 5/6

Faltus - Tmavý Kohout

Najlepsze z degustowanych tmavych.
Barwa błotnisty brąz.

Piana gęsta, kremowa, o beżowej barwie.
Aromat o niskiej intensywności: palony słód, kawa.
Smak kawa, karmel (słodki, w stylu krówek). Palona goryczka dobrze równoważy słodycz.
Ocena 5/6

Oto pełna lista degustacji. Jeżeli kogoś interesuje któreś piwo z tej listy, którego nie opisałem powyżej to proszę pisać. 
- Pivovarský dům Praha:
 * Kopřivový Ležák, 11,5% ekst., 40 IBU 4/6
 * Kávový Ležák,11,5% ekst., 25 IBU +4/6
- Břevnovský klášterní pivovar sv. Vojtěcha
 * Imperial Pilsner 20% ekst., 45 IBU -3/6
- Purkmistr Pivovarský dvůr Plzeň
 * Tmavý Ležák +3/6
- Zámecký Pivovar Pikard
 * Weizen Svetlá Pšenična 11 +4/6
- U Medvídků
 * Růženka 11, alk. 3,9 +5/6
Rodinný Minipivovar Valášek
Světlý Ležák12 4/6
- Rodinný Pivovar Bravůr
*  Dark Bock 14 +3/6
Pivovar Matuška
* California Pale Ale
- Pivovar Antoš
*  Černé Poupě 12, 4,6% alk., 4/6
*  Tlustý Netopýr 17% ekst. i 7% alk.
- Starokladenský Pivovar
* Royal Stout 13, 4/6
- Pivovar Herold Březnice
* Pšeničny kvasnicový ležák 12, 5% alk. 5/6
- Minipivovar Labuť Litoměřice
Světlý Ale 13, 4/6
- Pivovar Kocour Varnsdorf (opis kilku piw z Kocura już wkrótce)
* Samurai IPA 14, 5,9% alk., 70-75 IBU, +4/6
* Světlý Ležák +3/6
- Minipivovar Kvilda
* Galapetr +4/6
- Nomád 
* Easy Rider +5/6
* Pivovar Sv. Norbert
- Summer Red Ale (o piwie i browarze będzie osobny art.)
Chmelařský Institut
- Czech IPA 14,5% 5/6
* Faltus
- Tmavý Kohout 14 5/6

Wszelkie dane podawane za festiwalowym katalogiem

sobota, 6 lipca 2013

Wędzone cytrusy...

Rhino, Polska, Kopyra&Widawa, butelka 0,33l – 8,50

Słód wędzony i amerykańskie chmiele, z charakterystycznymi nutami cytrusowymi? Takie połączenie nawet mnie wydaje się nieco dziwne. Pierwsze polskie smoked american pale ale to kolejne dziecko kolaborantów, którzy udowadniają, iż pomysłów na nowe piwa im nie brakuje. Trunek jest bardzo lekki 4,5% alkoholu przy 11,6% ekstraktu, niepasteryzowany, niefiltrowany. Etykieta przyzwoita, ale nie zachwyca zwłaszcza, że jest bardzo krzywo naklejona. 

Barwa: bardzo jasna, słomiana, mętna.

Piana: niska, o białym kolorze, drobno pęcherzykowa. Redukuje się do cienkiego kożucha 0.25/0.5

Zapach: pierwsze skrzypce grają silne nuty wędzone, w tle delikatne nuty cytrusowe, chmielowe. Nietypowy, ale przyjemny. 0.75/1

Smak: nuty wędzone i cytrusy (cytryna, mandarynka, grejpfrut) są świetnie zbalansowane i ułożone. O dziwo bukiet jest bardzo przyjemny, nuty wędzone tworzą wrażenie wytrawności, co potwierdza lekka cytrusowa kwaskowatość, a rozwiewa odrobina słodyczy. Goryczka na średnim poziomie, idealnie uzupełnia smak. 6.25/8

Stosunek ceny do jakości: niestety ponownie Panowie wrócili do wcześniejszej ceny, ale piwo zdecydowanie się broni i jest warte zakupu.  0.5/0.5

Uwagi: bardzo pijalne.

Ocena: 7.75/10

Trzeba przyznać, że ten zwariowany eksperyment zakończył się dużym sukcesem! Piwo jest bardzo smaczne, pijalne i przystępne.

wtorek, 2 lipca 2013

Dwa piwa z Kauflandu

Było piwo z Żabki (cz. 1 i czy. 2), było z Biedronki, czas na Kaufland. Z okazji tzw. dni niemieckich do oferty wprowadzono dwa piwa niemieckie warzone w browarze Eichbaum. Charakterystyczne dla kraju style: Hefeweizen i Schwarzbier, reprezentują piwa puszkowe, warzone dla dyskontów, sprzedawane po 1,99 zł. Zważywszy na cenę oczekiwania mam minimalne, ale może się pozytywnie zdziwię?

Stephans Brau Hefeweizen, Niemcy, Eichbaum, puszka 0,5l – 1,99 zł

Puszka nie zachwyca, idealnie wpisuje się w dyskontowe realia. Z istotnych danych w zasadzie nie ma nic, nawet nazwy browaru w którym warzone jest piwo.5,3% alkoholu.

Barwa: jasno złota ze sporym zmętnieniem.

Piana: niska, o białej barwie, drobnoziarnista. Bardzo szybko opada do kozucha, który również szybko znika. 0/0.5

Zapach: bardzo stylowy: dominuje banan, nieco słabszy goździk i odrobina nut drożdżowych. 1/1

Smak: w zasadzie stanowi odwzorowanie zapachu. Banan, goździk, lekkie drożdże, nuty chlebowe. Charakterystyczne nuty pszeniczne. Goryczka bardzo niska, ale obecna. Całość nieco płaska, brakuje wyrazistości, ale pije się ze smakiem. 4.25/8

Stosunek ceny do jakości: super! Jak za tak małe pieniądze piwo bardzo udane. 0.5/0.5

Uwagi: spore wysycenie, orzeźwiające.

Ocena: 5.75/10

Jak na bardzo tanie piwo z dyskontu jest naprawdę dobrze. Gdyby kosztowało 6-8zł byłbym zawiedziony, ale przy tej cenie warto zakupić i zabrać na imprezę/spotkanie na których piwo jest dodatkiem.

Stephans Brau Schwarzbier, Niemcy, Eichbaum, puszka 0,5l – 1,99 zł

Puszka bardzo podobna, ale w tej kolorystyce prezentuje się nieco lepiej. Zawarte informacje: 11,3% ekstraktu i 4,8% alkoholu.

Barwa: bardzo ciemny brąz.

Piana: niska, o sporej ziarnistość, błyskawicznie opada. 0/0.5

Zapach: słodowy ale w nie najlepszym wydaniu), lekko słodki z odrobiną karmelu. Pojawia się nuta żelaza, ale test nie potwierdza pochodzenia metalicznego. 0.25/1

Smak: wyraźny karmel, nieco nut palonych, słodowych. Na minus odrobina kartonu. Goryczka niewielka o palonym charakterze. Piwo jednowymiarowe, dość słodkie, ale nie najgorsze. 3.5/8

Stosunek ceny do jakości: piwo przeciętne, ale w tej cenie i tak prezentuje się ok. 0.5/0.5

Uwagi: Patrząc przez pryzmat ceny piwo całkiem przyzwoite, jeżeli jednak zapomnimy o niej i będziemy oceniać tylko smak robi się zdecydowanie gorzej, ale mimo wszystko wypić się da bez problemu.

Ocena: 4.25/10

W gruncie rzeczy przy tych cenach piwa z Kauflandu prezentują się przyzwoicie - zwłaszcza pszeniczne. Na upalne dni, czy do grilla śmiało można kupić i wypić ze znajomymi.