sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka, Gwiezdne Wojny i Imperial Sweet Stout!

Death Star, Włochy/Anglia, Revelation Cat, butelka 0,33 l. - 24 zł

Z okazji obchodzonego dziś Dnia Dziecka chciałem życzyć wszystkim naszym czytelnikom, którzy mają w sobie coś z „dorosłych dzieci” wiele radości, spełnienia marzeń i szczerej dziecięcej radości z odkrywania nowych piwnych smaków! Wasze zdrowie! 

Z okazji wspomnianego święta sam postanowiłem zrobić sobie prezent i zaszaleć kupując najdroższe piwo w mojej karierze. Uważam, że Imperial Stouty to korona piwowarstwa więc wybór musiał paść na piwo w tym stylu. Dlaczego to konkretnie? Na pewno najważniejszym jest obecność w składzie lasek wanilii, dodatkowo rewelacyjna etykieta z Gwiazdą Śmierci doskonale znaną wszystkim fanom cyklu Gwiezdnych Wojen, świetne logo browaru (chociaż kotów nie lubię) z którym jeszcze nie miałem kontaktu. Dodatkowo oczywiście jak przystało na mlecznego stouta (w części krajów zamiast milk stosuje się nazwę sweet) ma w składzie laktozę, oraz amerykański chmiel. Piwo bardzo mocne bo zawiera aż 13% alkoholu. Producent poleca do piwa dobre cygaro lub czekoladę, ale ja zadowolę się samym trunkiem.

Revelation Cat to browar bardzo młody, w teorii włoski chociaż warzy piwo w Anglii w hrabstwie Kent. Szczyci się warzeniem tanich (ehm bez komentarza) piw z najlepszej jakości surowców, przy użyciu nowoczesnych technologi, oraz będących ich znakiem rozpoznawczym drożdży „Mario” . Piwowarem jest pochodzący z Rzymu Alex Liberati. Zjechał on pół świata poznając tajniki piwowarstwa rzemieślniczego w poszczególnych krajach, prowadził podobno jedną z najsłynniejszych rzymskich piwiarni, zajmował się eksportem i importem piwa, aby wreszcie w 2012 roku otworzyć swój własny browar. Miałem możliwość obejrzeć kilka ich etykiet i to dla mnie niesamowity plus, zawarte na nich informacje o produkcie są również bardzo zadowalające i podane w ciekawej graficznie formie.

Barwa: nieprzenikniona czerń

Piana: dość niska (ale wyższa niż w chwili robienia zdjęcia), drobnoziarnista, brązowa, redukuje się do kozucha przywodzącego na myśl cappuccino. 0.5/0.5

Zapach: z butelki unosi się wspaniały aromat miodu z kitem, po przelaniu unoszą się nuty czekoladowe, kawowe, owocowe w słodkiej formie z odrobiną alkoholu. 0.75/1

Smak: pierwsza myśl: ależ niesamowicie gładkie, aksamitne wręcz kremowe! Wyraźna wanilia, czekolada, kakao, kawa, rodzynki, owoce, odrobina nut palonych, wyczuwalne nuty popiołu. Laktoza nie wystepuje w klasycznej postaci, lecz w formie gęstej kremowej śmietany. Opisane doznania to jedynie namiastka tego co czuć w rzeczywistości! Całości to niepowtarzalny bukiet smaków, niesamowicie intensywny, bogaty, pełen treści i smaczków – fenomenalna kremowa paleta doznań. I ta wanilia! Coś wspaniałego! Goryczka intensywna o palonym charakterze. Na finiszu wyczuwalny alkohol, ale nie w czystej postaci. W zasadzie nie stanowi wielkiego problemu, ale lepiej gdyby był całkiem przykryty. Gdyby nie on było by 8, a tak: 7.75/8

Stosunek ceny do jakości: cena koszmarna, ale piwo bliskie perfekcji! 0.25/0.5

Uwagi: bardzo mocno rozgrzewa! .

Ocena: 9.5/10

Jestem w 100% zadowolony z zakupu! Udany prezent i piwo z najwyższej półki. Nie ukrywam iż mam ochotę spróbować jeszcze czegoś z tego browaru, ale ceny mimo, że niższe są nadal zaporowe (15-20 zł).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz