poniedziałek, 3 czerwca 2013

Czy ja dobrze czuję?

Kipling South Pacific Pale Ale, Thornbridge Brewery, Anglia, butelka 0,5 l - 14,90zł

Do tej pory browar Thornbridge była dla mnie całkowicie nieznany. Znaczy, widziałem wiele piw z niego, jednak jak dotąd nie miałem okazji spróbować ani jednego ich piwa. Mój wybór padł na piwo Kipling South Pacific Pale Ale. 

Jak się okazało jest to wielce utytułowane piwo. Swoją pierwszą nagrodę dla browaru zdobyło w roku 2006 na konkursie CAMRA w Sheffield. Aż do roku 2011 zdobywało rok do roku jakiś tytuł.

Na etykiecie znajduje się Flora - bogini kwiatów. Jest to reprodukcja rzeźby znajdującej się w Ogrodzie Włoskim w Thornbidge Hall

Tyle ciekawostek.

Barwa: Jasnozłota, opalizująca. 0,5/0,5

Piana: Niska, drobna, absurdalnie szybko redukuje się do cienkiego pierścienia. 0/0,5

Zapach: Owocowy, lekko nad wszystkim góruje kiwi, jednak po pewnym czasie pojawia się aromat lekko ściętego kurzego żółtka. 0,25/0,5

Smak: Pierwszym smakiem wyczuwalnym po nabraniu piwa do ust jest posmak  soku typu multiwitamina. Goryczka znikoma, lekko pozostająca na dłuższy czas. Wysycenie zerowe. I coś czego nigdy w życiu bym się nie spodziwał spotkać w piwie. Podobnie jak w aromacie jest to smak lekko ściętego kurzego żółtka. Bardzo dziwna sprawa. 

Raczej nie jest to skutek użycia nowozelandzkiego chmielu Nelson Sauvin (ewentualnie tu). Piłem Flying Dog Imperial IPA - Nelson Sauvin Single Hop i tam nie było takiego posmaku i aromatu (nota bene piwo ogromnie rozczarowujące). A oba te piwa to właśnie single hop`y.  5,0/8,0

Stosunek ceny do jakości: Piwo byłoby całkiem stylowe gdyby nie ten posmak żółtka. Jednakże dla mnie osobiście jakoś to strasznie nie przeszkadza i jest nawet ciekawe. 0,5/0,5

Uwagi: Thornbridge jest pierwszym browarem  na terenie Zjednoczonego Królestwa, który użył chmielu Nelson Sauvin.

Ocena: 6,25/10,0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz