piątek, 24 maja 2013

Urodzinowe piwo Pinty, AleBrowaru i Piwoteki! B-Day!

B-Day Lądowanie w Bawarii, Polska, Pinta/AleBrowar/Piwoteka, butelka 0,5 – 7,50 zł

AleBrowar i Pinta to zdecydowani liderzy krajowej piwnej rewolucji. Dwa browary kontraktowe tworzące piwa ciekawe, w dużej mierze bardzo dobre, będące produktami stosunkowo łatwymi do zdobycia, można je uznać na podręcznik początkującego piwosza. Logika i dziki kapitalizm sugerowały by ostrą rywalizację między nimi, na szczęście rzeczywistość (nienasycony rynek) i inicjatywa Piwoteki (multitap i sklep z piwem) doprowadziły do zwarcia szeregów i uwarzenia wspólnego piwa z okazji potrójnych urodzin, przypadających w podobnym okresie (drugie Pinty i Piwoteki, pierwsze AleBrowaru). Pinta była odpowiedzialna za przygotowanie zasypu, a AleBrowar za chmiele. Solenizanci/alianci postanowili wraz z amerykańskim desantem chmieli wylądować w Bawarii i uwarzyć weizen IPA czyli mocno chmielone piwo pszeniczne. Do wojskowej stylistyki wybrano nazwę kojarząca się jednoznacznie z D-Day i lądowania w Normandii, sama etykieta wyszła świetnie – połączenie granatu i szyszki chmielu, kod kreskowy w montowany w nabój, oraz krótki żołnierski opis piwa. Jak przystało na te browary pełny spis surowców min. chmiele: Citra, Cascade, Centennial, zawartość alkoholu 5% przy 13,1% ekstraktu. Jedyny zgrzyt to data ważności: "najlepiej spożyć przed: 7.II.2013", gdzie premiera miała miejsce 10-12.V.2013.

Barwa: bardzo mocna herbata! Klarowne. Zanim dowiedziałem się co jest w zasypie liczyłem na jasna pszenicę, a nie klarownego dunkela. 0.5/0.5

Piana: drobnoziarnista, o kremowej barwie, obfita, trwała, pięknie krążkuje 0.5/0.5

Zapach: intensywny, owocowy (coś jak czerwone porzeczki), banan, lekko zmutowany goździk. Ogólnie aromat słodki, lekko miodowy. 0.5/0.5

Smak: łyk, dwa, trzy i szok nie ustępuje – absolutna dominacja chmielowej goryczki z bardzo lekkim żelazem (test wskazał pochodzenie od chmielu). Nuty charakterystyczne dla weizena są praktycznie niewyczuwalne. Chmiel absolutnie zdominował smak piwa i zagłuszył pozostałe walory. Słodkie, czerwone owoce, odrobina cytrusów ledwo wyczuwalne. Goryczka intensywna, lekko zalega na podniebieniu. 5/8

Stosunek ceny do jakości: do zaakceptowania. 0.25/0.5

Ocena: 6.75/10

Aby w pełni przedstawić moja ocenę tego piwa muszę się odnieść do moich oczekiwań. Liczyłem na piwo z podbudową pszeniczną z charakterystycznymi dla weizena nutami, gdzie amerykańskie chmiele będą stanowiły wspaniałe dopełnienie smaku. Otrzymałem natomiast piwo będące w zasadzie zwyczajną IPA, w której nuty pszeniczne odzywają się tylko delikatnie w aromacie. Oczekiwałem więcej i smaczniej. Pozostaje lekki niedosyt, ale już za kilka dni urodzinowy specjał z Piwoteki - Czerwony Kapturek, może tam będzie lepiej.
 
Potrójne urodziny, świetna otoczka, samo wymienienie Bawarii w nazwie zwiastowało coś wyjątkowego, natomiast otrzymałem piwo smaczne, poprawne, ale nic ponadto. Mimo wszystko solenizanci - Wasze zdrowie! Obyśmy mieli wiele powodów do radości przy waszych/z waszych piw, a Wy wiele pociechy i pieniędzy z zadowolonych klientów, aby Wam sie chciało, apiwa były jeszcze ciekawsze i odważniejsze. :)

2 komentarze:

  1. Piłam je wczoraj. Nie znam się na piwie, ale było trochę zbyt gorzkie jak dla mnie... A z tego co tutaj piszesz, to faktycznie dominuje ten smak.
    Ale butelkę sobie zostawiłam, bo ładna :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. na początek mogło być za gorzkie, jak się oswoisz z tym smakiem to może zmienisz zdanie:) Rowing Jacka spróbuje:) tez goryczkowy, ale bardzo dobrze ułożony i czuć świetnie inne smaki, a goryczka jest tylko ich dopełnieniem.

    OdpowiedzUsuń