piątek, 24 maja 2013

Football`owy Czarny Jastrząb z Czech.

Black Hawk, Nomad, Czechy, butleka 0,5 - 13,00 zł

Nigdy nie byłem zwolennikiem stylu CDA (Cascadian Dark Ale) czy jak kto woli BIPA (Black India Pale Ale). Nie specjalnie smakowały mi polskie propozycja jakimi były Black Hope z AleBrowaru oraz Orka od Kolaborantów. Jednakże bardzo pozytywna ocena Tomka Kopyry zachęciła mnie do spróbowania tego piwa.

Po bardzo dobrym Pelikanie z tego browaru przyszedł czas na degustację Black Hawk. Nazwa pochodzi od nazwy praskiej drużyny futbolu amerykańskiego - mistrza czeskiej ligi w latach 2011 oraz 2012. Logo (delikatnie zmienione) tego klubu widnieje na etykiecie piwa. Ale do rzeczy:)

Barwa: Na pierwszy rzut oka - smoliście czarna. To jednak tylko pozór. W rzeczywistości jest bardzo ciemnobrązowa. pod światło daje delikatne rubinowe refleksy. 0,5/0,5


Piana: Jastrząb nalewa się z dość obfitą, beżową pianą, która po dość długim czasie opada do trwałego 0,5 cm kożuszka. 0,5/0,5


Zapach: Pierwsze co dociera do nosa to kawowa paloność, nie ma żadnych aromatów czekoladowych. Kolejne nuty to cytrusy pochodzące od amerykańskich chmieli 3C (Columbus, Citra, Centennial). Wydaje się lekko słodkie, a już tym co mnie najbardziej zaskoczyło to nieokreślony zapach lodów (dziwne, nie?). 0,5/0,5



Smak: Jest to niejako potwierdzenie zapachu - dominacja kawy. Goryczka intensywna, palona. Jednakże z czasem przechodzi ona bardziej w akcenty cytrusowo-żywiczne. Goryczka pozostaje na długi czas, jednak nie jest nachalna. Hawk jest zdecydowanie wytrawny. 7,0/8,0

Stosunek ceny do jakości: Zdecydowanie najlepsze CDA jakie piłem. Warto się nim zainteresować odpuszczając BH i Orkę. 0,5/0,5

Ocena łączna: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz