niedziela, 17 lutego 2013

Przy piwie o sobie

Witam serdecznie wszystkich Piwoszy!

Wraz z Panem B będę pisać dla Was recenzje piw wszelakich - i tych popularny, dostępnych niemal wszędzie, jak i tych unikalnych, za którymi trzeba się najeździć, naszukać. Będą to trunki zarówno butelkowe jak i lane, będziemy odwiedzać knajpy, piwiarnie, bary – wszystkie te miejsca gdzie leje się najwspanialszy napój na ziemi.

Będziemy pisać o sklepach gdzie piwa można kupić, o cenach i asortymencie. Blog ten ma być naszym pamiętnikiem wypitych piw, odwiedzonych miejsc, poznanych ludzi. Z czasem będziemy się starali zamieszczać również relacje z odwiedzanych browarów i miejsc z piwem związanych. W naszych opowieściach znajdzie się również miejsce na jedzenie, bo jak każdy chyba wie po degustacji odzywa się głód.

Nie będę ukrywać, że jest to pierwszy blog, który będę współtworzyć. Dlatego początki będą na pewno trudne, ale wierzę, że z czasem nabiorę wprawy w operowaniu słowem niczym Pan Wołodyjowski szablą.

Moja przygoda z piwem zaczęła się wiele lat temu. Początkowo były to tylko piwa koncernowe, ale z czasem na rynek zaczęły wchodzić produkty Browaru Amber, pojawił się Ciechan, a wraz z nimi gust i wrażliwość smakowa zaczęły ewoluować, rozwijać się, poznawałem coraz to różniejsze piwa, moje wymagania rosły, a produkty koncernowe odeszły w całkowite zapomnienie.

Przede mną jeszcze setki piw do wypicia, piwne style do poznania, browary do odwiedzenia i piwo do uwarzenia, dlatego pisać będzie o czym.

Niestety obecnie nie dysponuję aparatem fotograficznym, dlatego część tekstów będzie opatrzona bardzo kiepską stroną wizualną, z czasem mam nadzieje że ulegnie to poprawie. W ocenie piwa dla mnie najważniejszy jest smak i tak naprawdę to ta część oceny będzie najistotniejsza, dodatkowo pojedyncze punkty będzie można uzyskać standardowo za pianę, barwę oraz zapach. Moim indywidualnym pomysłem było wprowadzenie oceny za stosunek ceny do jakości. Jest to dla mnie bardzo istotna cecha, będąca odzwierciedleniem tego, czy za dane piwo warto zapłacić konkretną cenę. Do tej pory na własny użytek stosowałem skalę 1-6, obecnie będzie to 1-10. To tyle słowem wstępu czas przejść do tego, co najistotniejsze.

Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury,
Sarmata (Aleksander Lisowski)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz